środa, 8 lipca 2015

I znowu się będę chwalić i to podwójnie ;)

Tak, szczęściara ostatnio jestem ;) Jednego dnia otrzymałam dwie przesyłki :)

Jako pierwszą pokażę Wam karteczkę, jaką dostałam jeszcze na urodziny, tym razem od Marty


Popatrzcie na te cieniowania...
Marta, dziękuję :)

I drugą niespodziankę zrobiła mi Danusia. Pamiętacie jej żółtą pajęczynę? Napisałam pod jej postem, że przydałaby mi się taka do Werki na przestrogę, co się stanie jak nie będzie u siebie porządku trzymać ;). No i Wercia dostała obrazek ;) Danusia dodała jeszcze na moje życzenie pajączka, ba, nawet jest podpisany ;)







Powiem Wam, że nie tylko mi się gęba uśmiechnęła na widok obrazka. Wercia była przy rozpakowywaniu, jak jej wytłumaczyłam, że to dla niej i dlaczego, to aż pisnęła z radości, stwierdziła, że fajny i poleciała po chwili postawić na półeczce. Musiałam przestawić na wyższy poziom ze względu na Matusię, bo się bałam, żeby nie zepsuła przypadkiem. Półeczka jest przy łóżku piętrowym, na razie górny poziom nieczynny, brak schodków, stąd wystające śruby, Ale obrazek świetnie się prezentuję, z resztą zauważycie tam też moje "wariackie" pudełko ;)





Ale, żeby nie było, przed odłożeniem obrazka, jeszcze mała sesja fotograficzna musiała być ;)





O obrazku wiedziałam, ale Danusia postanowiła zrobić mi jeszcze niespodziankę i razem z Werkowym obrazkiem przysłała swoją kawową- Toskańską serwetkę :)
To jest niemożliwe, te xxx są takie maciupeńkie. Obie z mamą się przyglądałyśmy z niedowierzaniem. Serwetkę już pewnie widziałyście, ale pochwalę się nią już na moim stole i z moim kubkiem (akurat herbaty a nie kawy, ale o tym sza... no kto to widział, żeby wieczorem do kolacji kawę pić ;))









Danusiu, już Ci pisałam, dziękuję za nie- i spodziewajkę  :)

A teraz wybaczcie, skończyłam dzisiaj moje zadanie specjalne, paczuszka poszła w świat ;) Idę odespać, choć w głowie się kłębią kolejne pomysły... 

Paaa, do następnego razu






7 komentarzy:

  1. Wiki dziewczyny spisały się na medal,zrobiły śliczne niespodzianki.
    Danuśka chciała wyrzucić swoją zółtą pracę do kosza a tu spotkała ją taka miła niespodzianka ,bo znalazł się ktoś chętny na nią ,
    To są cudowne pamiątki ,jesteś szczęściarą .
    Pozdrawiam cieplutko i życzę spokojnej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, ale superowe prezenty otrzymałaś. Danusia ma głowę pełną świetnych pomysłów, nic dziwnego, że stworzyła takie fajne rzeczy.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro jesteście z Werką obie zadowolone, to i ja jestem szczęśliwa, że nie robiłam tej żółtej pracy, po próżnicy. Na coś się przydała, bo przesłanie swoje ona miała, Stop bałaganiarstwu. Serwetka też znalazła godną osóbkę do jej posiadania, a zachwyty z Waszej strony, to dla mnie największa nagroda. Uwielbiam dawać prezenty ze swoich prac, nie oczekując niczego w zamian, zwykłe dziękuję wystarczy.
    Pozdrawiam)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiki prezenty oglądałam u Danusi i powiem ze mi sie bardzo spodobały. fajnie że Danusia postanowiła Was obdarowac :-) To takie miłe jak sie dostaje takie prezenty bez okazji :-)
    Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia zyczę

    OdpowiedzUsuń
  5. Super prezenty! Śliczna karteczka a i obrazek w rameczce, z tym pajączkiem - rewelacja. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. moja córa swego czasu miała pajaka ( dośc pokażnych rozmiarów) na ścianie w ramach oswajania arachnofobii :-D

    OdpowiedzUsuń