Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą album. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą album. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 marca 2019

Album harmonijka

Witajcie, szybciutko wpadam dzisiaj do Was z albumem harmonijką - nowością GoatBox

Po raz kolejny ułatwiamy Wam życie - gotowa baza albumu harmonijkowego składającego się z 5 kart i okładki. Szybko i prosto - wystarczy ozdobić.
Co i jak dokładnie opowiadam Wam na filmie



A tutaj kilka zdjęć przygotowane specjalnie na tę okazje albumiku ;)









Buziam i do zobaczenia wkrótce :)

niedziela, 2 września 2018

Świąteczny album

Witajcie,
wiem, że jeszcze wcześnie na takie tematy, ale to z okazji premiery papieru.
Albumik poskładałam z kartkowych baz - okiennic. Oczywiście karty, pudełko i tagi to GoatBox :)

Cudowny papier to Winter Evenings Small Wingels Shop

Nie będę się Wam tutaj zbytnio rozpisywać, tylko pokazuję, co poczyniłam ;)










Jeżeli macie ochotę dokładniej obejrzeć album, to zapraszam na krótki filmik tutaj

O papierach nagadałam się już jakiś czas temu tutaj ;)



środa, 22 sierpnia 2018

zaległości cz.1 - album w pudełku

Witajcie, nie miałam pojęcia, że aż takie zaległości mam
Dzisiaj trochę nadrobię. Pochwalę się Wam moim wakacyjnym albumem, który powstał jakiś miesiąc temu.
Album nie byle jaki, bo stworzony z baz kartkowych. Tak, posklejałam ze sobą kwadratowe bazy tak, że powstała mi harmonijka. Ba! wkleiłam go na stałe w pudełko i mam taki truskawkowy (bo papiery z bardzo truskawkowej kolekcji) pudełkowy album.
Żeby nie było, że to takie malutkie, jakie to zdjęcia w to wejdą. Album ma wymiary 15x15cm, więc spokojnie zmieści zdjęcia 9x13 :)







I jak Wam się podoba?
Powiem nieskromnie, że ja jestem z niego zadowolona, teraz tylko muszę usiąść nad zdjęciami z wakacji i go uzupełnić ;)




niedziela, 20 listopada 2016

W końcu podałam dalej ;)

Witajcie, w grudniu zeszłego roku chwaliłam się tutaj paczuszką jaką dostałam w akcji "Podaj dalej" i ogłosiłam "nabór" na chętne osóbki. W zeszłym tygodniu w końcu udało mi się wywiązać z zadania. Paczuszki powstawały etapami. Najpierw były przyborniki. Tak, te "moje" z rolki po stretchu. Potem powstały tagi z kilkoma słowami na odwrocie, a na koniec jeszcze postanowiłam dołączyć dziewczynom albumiki. Te ostatnie powstały na podstawie tutoriala Nolanny z essów. Tak mi się spodobały, że po prostu musiałam takie poskładać ;)

Nagadałam się, teraz pokazuję ;)

Najpierw przyborniki:













Tagi:






No i albumiki :)









Zagoniona ostatnio znowu okropnie jestem, trochę zaległości mi się narobiło, więc mam nadzieję wkrótce wracam z nowymi pracami i najnowszą bombą - dzisiaj kilka godzin bardzo miło spędziłam w bardzo twórczym towarzystwie no i jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, wróciłam do domu z cudeńkami ;)

Zapomniałam kompletnie. Jeszcze tylko kilka dni zostało

https://mamuskowerobotki.blogspot.com/2016/10/drugi-roczek-wkrotce-minie.html


Edit na prośbę Bożenki:
Paczuchy poleciały do Magdy Wo (post pojawił się już kilka dni temu) i Bożeny G - obserwujcie, bo powinien się niedługo pojawić ;)

piątek, 7 października 2016

Trochę mediowo...

Witajcie,
wybaczcie, że ostatnio coś się nie udzielam ale jakaś taka wymęczona, w dodatku w tym tygodniu dziewczynki dopadł jakiś paskudny rota (czekam tylko, czy mnie też drapnie...).

Przychodzę dzisiaj do Was z albumem, który to poleciał jako część prezentu, w dodatku zamiast kartki urodzinowej. Ciocia prezent w sobotę otrzymała, czy zadowolona, nie wiem, bo rozpakowywała pewnie dzień później. Ja tam nieskromnie zadowolona z efektu końcowego, choć może i mogło być lepiej. Szafa z gratami pęka w szwach, ale coraz bardziej dochodzę do wniosku, że jeszcze pewnych rzeczy mi brakuje...
Ale do rzeczy. Nabyłam gotowy, zbindowany album wielkości ok A4. Okładki niebieskie, pod granat powoli podchodzące. Długo główkowałam co by tu zrobić. Powolutku wszystko się klarowało. Skończyło się na tym, że wyjęłam niebieskie okładki i je całkowicie pokryłam gessem. Kilka grubych warstw, żeby z ciemnego niebieskiego uzyskać biały, ale udało się. A potem to już poszło. Efekt końcowy wygląda tak












W środku okładka skromniutko, lekko postarzona





Na pierwszej stronie zamieściłam życzenia razem z dedykacją.
 W środku już stron nie ozdabiałam, bo mógłby być problem z zamknięciem albumu. Oklejone dodatkowo strony mogłyby okazać się za grube, żeby zmieścić się w sprężynie.


Nie kupowałam bukietu, za to pomyślałam sobie, że może połączę znowu przyjemne z pożytecznym i zrobię coś, co posłuży jako ozdoba prezentu, a później może służyć jako dekoracja na półce, czy stole. Wygrzebałam resztki foamiranu i zrobiłam różę. Taką, jak robiłam na warsztatach z Liną.





Dorobiłam listki, dodałam trochę sznurka i organdynowej wstążki i ozdoba gotowa. Myślę, że mogłaby całkiem nieźle wyglądać w szklanej miseczce, czy na talerzyku ;)





Kończę już dzisiaj. Pora na obiad.
Do następnego razu, paaaa