Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołych Świąt

Witajcie,
zamarły ostatnio Mamuśkowe, ale ja sama nie wiem kiedy i jak te dwa tygodnie zleciały. Dawno tak zagoniona nie byłam, w sumie sama nie wiem dlaczego. I że niby Święta? Tak szczerze, to dopiero wczoraj poczułam, że Święta za pasem... No, ale nie przyszłam tu ponarzekać..
Przychodzę z czymś, co powstało w międzyczasie miedzy mopem, ciastem, a roladami.W sumie zaczęłam wczoraj, musiałam odczekać, aż spękania wyjdą i zakończyłam dzisiaj ;)

To już drugie spękane jajo w tym roku, niestety pierwsze poleciało na kiermasz w zasadzie bez sesji, więc Wam go nie pokażę. Kolorystycznie było podobne. Polubiłam bardzo połączenie delikatnych odcieni fioletu i zieleni. Tak teraz parzę sobie na te zdjęcia i widzę, że tych odcieni fioletów nie oddają. Cóż, fiolet zawsze był ciężki do uchwycenia... ;)

Jajo, taka kruszynka, z 20cm wysokości będzie miało. Stoi sobie teraz na stole i udaje stroik ;)
















Na koniec jeszcze chciałam życzyć Wam

Zdrowych, pogodnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych

Wracam, mam nadzieję wkrótce z zaległościami, bo trochę się ich nazbierało :)

środa, 29 marca 2017

Jajo z baziami

Witajcie,
dzisiaj inspiruję z Papelii, po szczegóły (listę składników) zapraszam więc na bloga tutaj.
Święta zbliżają się nieuchronnie, więc i mnie musiało w końcu dopaść. Zrobiłam jajo, duże, bo 16cm wysokości. Składa się z dwóch warstw. Dolnej pełnej i górnej ze wzorkami (bazie i napis). Połączone razem dają lekki efekt 3D :) Dolną warstwę zagessowałam i przez kwiatuszkową maskę nałożyłam pastę strukturalną. Te piękne zielenie, to moje ulubione Rainbow Colors. Górna część już malowana pędzelkiem. Najpierw oczywiście gesso (ładnie wybieliło tekturkę), potem dookoła zieloną farbką, gałązki bazi brązowym tuszem. Same bazie embossowałam na gorąco białym pudrem. Kwiatuszki z WOC a listki, to wycięty papeliowy stempelek (normalnie go pokochałam ;))






To już tyle na dzisiaj. Pozdrawiam Was cieplutko, do następnego razu, paaa

wtorek, 29 marca 2016

I jeszcze świątecznie - jajecznie ;)

Witajcie,
wiem, że świątecznych tematów już macie dosyć, ale ja jeszcze nie pokazałam wszystkiego ;) ba, nie pokazałam chyba najfajniejszego ;)
Moje karteczki chyba nadal do Was nie dotarły, to jakaś paranoja, może do Bożego Narodzenia dojdą ;)

Ale dzisiaj nie o kartkach, a o jajkach chciałam Wam pisać. Najpierw dwa "plaskate". Znowu trochę nietypowo, bo z tagów w kształcie jajka (kupionych w Essach) postanowiłam zrobić zawieszki na okna. Tekturki też essowe, jedynie kwiatuszki znowu moja robota ;) Pomalowane z obu stron, żeby z zewnątrz takie bure nie wisiały ;) a w środku (w pokoju dziewczynek i w kuchni - bo tam wylądowały) wyglądają tak:




























Zastanawiałam się, czy te Wam już też teraz pokazywać, ale nie będę katować ciągle jajami po świętach ;)
 Tak mi się spodobało to "kolorowanie" styropianowych jajek, że poszłam w ślady szczypiorkowego i zrobiłam kolejne 6 za jednym zamachem ;) Dwa żółto-zielone, dwa zielono-niebieskie i dwa żółto-czerwone. Ze wszystkich zostało mi jedno i wisi sobie na firance w salonie  (zgadnijcie, które moje) ;) 4 poleciały jako prezenty dla Pań do przedszkola, oczywiście od całej grupy mojej Werci ;) I uwierzcie lub nie, do jajek dołączone były karteczki. Tydzień leżały i czekały. Jak już je oddałam, to się zorientowałam, że ani jednego zdjęcia nie zrobiłam :/ A, no jeszcze jedno jajko, poleciało do cioci :)
Zdjęcia oczywiście jak zwykle robione po północy, więc wybaczcie jakość, bo idealne nie są.



















Pokaże Wam jeszcze jak jajuszka spędziły swoją pierwszą noc. Jako, że znowu powstawały na szybciocha, nawet na niektórych zdjęciach widać, że mikrokulki jeszcze "mokre". Nie mogłam więc ich nigdzie położyć. Kombinowałam i wykombinowałam ;)





Tak, tak, na wierzchu rozłożone karteczki dla nauczycieli, te, które sesji się nie doczekały ;)

Chciałam Wam jeszcze przypomnieć, o moim wyzwaniu w Klubie Twórczych Mam ;)

http://klub-tworczych-mam.blogspot.com/2016/03/wyzwanie-goscinnej-projektantki-wiosna.html








środa, 23 marca 2016

Wielkanocne jajco-kartki ;)

Witajcie,
znowu wpadam do Was ekspresem  z równie ekspresową pracą ;) Tak przed chwilą przyszło mi na myśl, że Mamuśkowe powinnam zmienić na Expresowe haha... Ostatnio wszystko w mega szybkim tempie powstaje. Powoli padam, dzisiaj czekam aż się szyneczka ugotuje i zmykam odespać dwie ostatnie z lekka zarwane nocki.

Dobra, znowu sobie ponarzekałam, a teraz do rzeczy ;)

Nie będę wnikać w szczegóły, ale pokrótce ;) Kiedy szefowa Essów dowiedziała się, że chciałam zrobić kilka jajecznych kartek na kiermasz do przedszkola, postanowiła mi za kompletną darmochę przesłać zalegające "kilka" baz kartek w kształcie jajek. Kiedy przesyłka dotarła okazało się że baz jest "kilka-naście" ;) Między bazami znalazły się też jajuszkowe essowe tekturki :)
Muszę Wam powiedzieć, że ucieszyłam się bardzo, z drugiej strony trochę zawiodłam się na poczcie, gdyby dostarczała tak jak powinna, bazy dotarłyby na warsztaty, które prowadziłam razem z mamami w przedszkolu, kartek powstałoby więcej. A tak, kiermasz już trwał, w dodatku bazy przyszły, kiedy na kiermaszu wylądowały już warsztatowe kartki, spodziewałam się że mogą zostać leżeć nie kupione, a szkoda by było. Zwinęłam więc kilka sztuk z kupki i wieczorem zabrałam się do roboty. Ufff... to była masowa produkcja z tego, co akurat w domu miałam dostępne. Wydawało mi się, że szybciej i ciekawiej będzie je zaciapać i tak też zrobiłam. Żałuje tylko, że tak mało kwiatków akurat miałam dostępnych, pewnie byłyby ładniejsze. Nie wiem już o której skończyłam, na pewno dobrze po północy, a rano w przerwach między ogarnianiem dziewczyn, przed wyjściem do przedszkola, jeszcze wprowadzałam poprawki. Sesja kompletnie na kolanie dlatego zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia. No, ale w niecałą dobę po dostarczeniu przez listonosza karteczki wylądowały na kiermaszu, poza tym, obiecałam, że pochwalę się efektem :)
Zapomniałabym jeszcze. Pozostałe bazy (żałuję, że nie zdążyłam zrobić więcej) poleżą i poczekają grzecznie na kolejny wielkanocny kiermasz :)















Tak patrzę na te zdjęcia i jestem załamana. Kurcze, na żywo wyglądały o niebo lepiej... Cóż, ważne, że w przedszkolu znaleźli się na nie chętni ;)

Lidia, a Tobie wielkie dzięki i buziaki :)



Przy okazji jeszcze chciałam się Wam pochwalić. Zostałam gościnną projektantką w Klubie Twórczych Mam. Zapraszam więc serdecznie na moje wyzwanie :) przybornik z poprzedniego posta do wygrania a temat łatwy i przyjemny ;)

http://klub-tworczych-mam.blogspot.de/2016/03/wyzwanie-goscinnej-projektantki-wiosna.html