... no obiecałam, więc słowa dotrzymuję. Czy się Wam niespodzianka spodoba? Mam nadzieję, że tak ;)
Nie wiem, czy pamiętacie, ale jakiś czas temu wspominałam, że całkowicie zapomniałam o urodzinach Mamuśkowych. Noo, w listopadzie skończyłam 3 latka, poważny wiek hihi.
Zabiegana między domem, pracą, a blogami, w gonitwie przedświątecznej kompletnie nie miałam głowy do zabaw tutaj. Teraz, mając chwilę oddechu, zapraszam na mocno pourodzinową imprezkę ;)
Impreza urodzinowa, to i prezenty... więc przygotowałam dla Was niespodziankę. Dobra, za chwilę już nie będzie niespodzianką ;)
Nie będę Was dłużej trzymać w niepewności, pozbierałam co nieco i zrobiłam paczuszkę, której zawartość mieści się na banerku.
Dokładnie co znajduje się w środku? Notesik jaki zrobiłam na wyzwanie do Magicznej Kartki. Nie wiem, czy wiecie, ale zdobył tytuł TOP3 ;)
Kilka GoatBoxowych baz, w tym pełny komplet różowego ex-boxa, czyli baza pudęłka, nosidełko i serwetki do środka ;), trochę kwiatków WOC i trochę odcisków z masy plastycznej. Zapodziała się jeszcze scrapińcowa tekturka i kaboszon prosto z CraftCorner. Kto wie? Może jak będzie dużo chętnych, to pojawi się coś jeszcze...?
Co trzeba zrobić?
1. Zgłoś chęć przygarnięcia paczuszki tutaj w komentarzu.
2. Udostępnij banerek u siebie na blogu lub fp (podaj w komentarzu linka, gdzie banerek zawędrował ;))
3. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostaniesz tutaj na dłużej ;)
4. Rozdawajka tylko dla prowadzących bloga lub fp aktywnie (tzw. łapaczom okazji dziękuję ;))
5. Wysyłka tylko na terenie Polski
6. Zabawa trwa od dzisiaj 16.02 do 16.03.2018
Chyba niezbyt skomplikowane ;)
Losowanie i wyniki w przeciągu kilku dni od zakończenia Candy ;)
Kończę już dzisiaj i zapraszam w środę na ostatnią moją papeliową inspirację :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 lutego 2018
niedziela, 17 kwietnia 2016
Miętowy przybornik :)
Witajcie,
na wstępie chciałam Wam podziękować, że tak się o mnie martwicie. Moje przemęczenie i brak czasu, nie spowodowane jest nadmiarem moich robótek, tylko ogólnymi zawirowaniami w ostatnim czasie. Prace się piętrzą, bo nie raz nie mam czasu ani sił. Chyba, że już czas goni. Ba, nawet w żadnych zabawach udziału nie biorę, bo wiem, że nie dam rady. Wyjątkiem kolorki u Danutki i dzisiejszy post. Po raz pierwszy od dawna robiłam coś specjalnie pod wyzwanie, bo taką miałam ochotę. Miło bardzo zrobić coś, bo się ma ochotę, a nie, że trzeba i czas goni. Odstresowałam się, zrelaksowałam a przy okazji powstało coś pożytecznego :)
Ba, nawet robiłam zdjęcia w trakcie, pomyślałam, że pokażę Wam mniej więcej krok po kroku jak przybornik mój powstawał. A wszystko zaczęło się od tego, że mąż w końcu pociął mi rolkę pozostała po strechu. Materiału mam jeszcze na 3 przyborniki, a kolejna rolka czeka ;) Może zacznę hurtową produkcję ;)
Wzięłam więc taki największy kawałek i pokombinowałam. Dobrze, że zachomikowałam kilka pizza-pudełek, w których przychodzą scrapowe przesyłki. Wycięłam kwadrat trochę większy od średnicy rolki i przykleiłam magikiem. Delikatnie sobie podcięłam dno. Wyglądało to tak
Dałam klejowi podeschnąć i złapałam za pędzel i gesso i zaczęłam zamalowywanie od środka i góry przybornika.
Przycięłam dno, żeby było równiutko i zagessowałam wszystko łącznie z dnem.
Tak się zastanawiałam, czy zostawić na zewnątrz białe, czy nadać koloru. No i znalazłam wśród moich ulubionych farbek zieloną miętową. O, taką
A, że leniuch ze mnie, nie chciało mi się wyszukiwać kolejnego pędzla, stwierdziłam, że może być ciekawiej pomazać paluchem. Musze przyznać, że osobiście efekt mi się nawet całkiem podoba.
Nie zamalowywałam wszystkiego, bo na górę i tak kleiłam papier.
A poniżej mój paluch bo skończonej "akcji" ;)
Papier Magicznej Kartki z kolekcji Rajski Ogród w kolorze miętowym. Postrzępiłam i potuszowałam lekko brzegi. Bez przycinania, idealnie wystarczyło dookoła rolki. Po środku przykleiłam zieloną wstążkę.
Na wstążkę nakleiłam koronkę
Prawie gotowe. Pozostało więc tylko poozdabiać. Z tyłu na łączeniu przykleiłam essowe piórko (potuszowane delikatnie różowym i zielonym tuszem, na to trochę różowych mikrokulek).
Całość pochlapałam złotym splaschem.
A z przodu kompozycja z moich foamiranowych kwiatków. A, po środku mój wymarzony storczyk, w końcu się do nie go dorwałam :)
Na koniec kilka kropelek glossy accents (rosa na kwiatkach) i gotowe :)
Pisałam na początku, że dzisiejszy przybornik robiłam specjalnie z myślą o wyzwaniu. Zgłaszam więc do dwóch ;)
Pierwsze essy
I drugie
Tasiemca znowu strzeliłam, chyba wracam do formy :)
Kończę już dzisiaj i zmykam spać. Do następnego razu, paa
na wstępie chciałam Wam podziękować, że tak się o mnie martwicie. Moje przemęczenie i brak czasu, nie spowodowane jest nadmiarem moich robótek, tylko ogólnymi zawirowaniami w ostatnim czasie. Prace się piętrzą, bo nie raz nie mam czasu ani sił. Chyba, że już czas goni. Ba, nawet w żadnych zabawach udziału nie biorę, bo wiem, że nie dam rady. Wyjątkiem kolorki u Danutki i dzisiejszy post. Po raz pierwszy od dawna robiłam coś specjalnie pod wyzwanie, bo taką miałam ochotę. Miło bardzo zrobić coś, bo się ma ochotę, a nie, że trzeba i czas goni. Odstresowałam się, zrelaksowałam a przy okazji powstało coś pożytecznego :)
Ba, nawet robiłam zdjęcia w trakcie, pomyślałam, że pokażę Wam mniej więcej krok po kroku jak przybornik mój powstawał. A wszystko zaczęło się od tego, że mąż w końcu pociął mi rolkę pozostała po strechu. Materiału mam jeszcze na 3 przyborniki, a kolejna rolka czeka ;) Może zacznę hurtową produkcję ;)
Wzięłam więc taki największy kawałek i pokombinowałam. Dobrze, że zachomikowałam kilka pizza-pudełek, w których przychodzą scrapowe przesyłki. Wycięłam kwadrat trochę większy od średnicy rolki i przykleiłam magikiem. Delikatnie sobie podcięłam dno. Wyglądało to tak
Dałam klejowi podeschnąć i złapałam za pędzel i gesso i zaczęłam zamalowywanie od środka i góry przybornika.
Przycięłam dno, żeby było równiutko i zagessowałam wszystko łącznie z dnem.
Tak się zastanawiałam, czy zostawić na zewnątrz białe, czy nadać koloru. No i znalazłam wśród moich ulubionych farbek zieloną miętową. O, taką
A, że leniuch ze mnie, nie chciało mi się wyszukiwać kolejnego pędzla, stwierdziłam, że może być ciekawiej pomazać paluchem. Musze przyznać, że osobiście efekt mi się nawet całkiem podoba.
Nie zamalowywałam wszystkiego, bo na górę i tak kleiłam papier.
A poniżej mój paluch bo skończonej "akcji" ;)
Papier Magicznej Kartki z kolekcji Rajski Ogród w kolorze miętowym. Postrzępiłam i potuszowałam lekko brzegi. Bez przycinania, idealnie wystarczyło dookoła rolki. Po środku przykleiłam zieloną wstążkę.
Na wstążkę nakleiłam koronkę
Prawie gotowe. Pozostało więc tylko poozdabiać. Z tyłu na łączeniu przykleiłam essowe piórko (potuszowane delikatnie różowym i zielonym tuszem, na to trochę różowych mikrokulek).
Całość pochlapałam złotym splaschem.
A z przodu kompozycja z moich foamiranowych kwiatków. A, po środku mój wymarzony storczyk, w końcu się do nie go dorwałam :)
Na koniec kilka kropelek glossy accents (rosa na kwiatkach) i gotowe :)
Pisałam na początku, że dzisiejszy przybornik robiłam specjalnie z myślą o wyzwaniu. Zgłaszam więc do dwóch ;)
Pierwsze essy
I drugie
Tasiemca znowu strzeliłam, chyba wracam do formy :)
Kończę już dzisiaj i zmykam spać. Do następnego razu, paa
wtorek, 5 stycznia 2016
I jeszcze mała zaległośc ;)
Witajcie,
wiem, że obiecywałam komplecik, ale przypomniało mi się, że nie pochwaliłam się notesikiem jaki poleciał do Beatki w ramach rozdawajki.
Notes nieduży, taki, żeby zmieścił się do torebki. Powiem Wam szczerze, że szukałam baz gotowych baz notesów, a ten skradł moje serducho, a dlaczego? A bo ma okienko ;) Ot, taki nietypowy, z okienkiem w okładce.
Ha, okienko może i fajne, ale trochę nakombinowałam się, żeby ładnie prosto to okienko w papierze wyciąć. Jakoś się udało ;) Papier oczywiście z Magicznej Kartki, kolekcji Sen Nocy Letniej - przepięknej kolekcji. W okienku wylądowała tekturkowa ramka z Filigranek i foamiranowe kwiatuszki mojej produkcji.
Poza notesikiem, do Beatki, jak i do Tysi i Ani pofrunęły bombki z quillingowymi dzwoneczkami. Pokazywałam je w poprzednim poście. Świąteczne kartki - bombki też już pokazywałam tuż przed świętami. Do każdej przesyłki dołączyłam jeszcze tagi z gratulacjami, i podziękowaniem (dla Ani). Strasznie jakieś wiosenne mi wyszły, ale myślę, że troszkę wiosny w środku zimy nie zaszkodzi ;))
A teraz już żegnam się z Wami, trochę ciężki emocjonalnie dzień za mną. Idę odespać ;)
Do następnego razu, paaa
wiem, że obiecywałam komplecik, ale przypomniało mi się, że nie pochwaliłam się notesikiem jaki poleciał do Beatki w ramach rozdawajki.
Notes nieduży, taki, żeby zmieścił się do torebki. Powiem Wam szczerze, że szukałam baz gotowych baz notesów, a ten skradł moje serducho, a dlaczego? A bo ma okienko ;) Ot, taki nietypowy, z okienkiem w okładce.
Ha, okienko może i fajne, ale trochę nakombinowałam się, żeby ładnie prosto to okienko w papierze wyciąć. Jakoś się udało ;) Papier oczywiście z Magicznej Kartki, kolekcji Sen Nocy Letniej - przepięknej kolekcji. W okienku wylądowała tekturkowa ramka z Filigranek i foamiranowe kwiatuszki mojej produkcji.
Poza notesikiem, do Beatki, jak i do Tysi i Ani pofrunęły bombki z quillingowymi dzwoneczkami. Pokazywałam je w poprzednim poście. Świąteczne kartki - bombki też już pokazywałam tuż przed świętami. Do każdej przesyłki dołączyłam jeszcze tagi z gratulacjami, i podziękowaniem (dla Ani). Strasznie jakieś wiosenne mi wyszły, ale myślę, że troszkę wiosny w środku zimy nie zaszkodzi ;))
A teraz już żegnam się z Wami, trochę ciężki emocjonalnie dzień za mną. Idę odespać ;)
Do następnego razu, paaa
czwartek, 19 listopada 2015
Koralowa rocznica
Witam Was serdecznie,
miało być chronologicznie, ale chciałam pochwalić się Wam swoją najnowszą pracą. Powiem nieskromnie, że jestem z siebie dumna ;) Nie będę się już rozpisywać, kto, co jak i dlaczego. Nadmienię tylko, że z malutkimi przygodami komplet ten powstawał, wszystko na ostatnią chwilę i nerwów straciłam (tak tak nerwusek jestem straszny), ale udało się :)
Dziękuję za to szefowej Filigranek, za znoszenie mojego marudzenia ;) Komplet prawie w całości (nie licząc dodatków - półperełki i pręciki) Filigrankowy - jedynie kwiaty to moje dzieło (z foamiranu, bo jakżeby inaczej ;)).
Kartka plus pudełko w formacie DL powstało specjalnie na 35 rocznicę ślubu. Do dyspozycji dostałam zdjęcie "Młodych", więc oczywiście wykorzystałam.
Uwaga, zdjęć znowu będzie trochę, bo nie mogłam się zdecydować ;)
Najpierw pudełko:
I zawartość pudełka:
I komplet w pełnej krasie:
I jak Wam się podoba?
A ja standardowo przypominam jeszcze o mamuśkowej urodzinowej rozdawajce :)
Kończę już dzisiaj i zmykam odespać. Wczoraj trochę nocki przy pracy zarwałam, a jeszcze Matusia ostatnio źle sypia, więc powoli chodzę niczym zombie ;)
miało być chronologicznie, ale chciałam pochwalić się Wam swoją najnowszą pracą. Powiem nieskromnie, że jestem z siebie dumna ;) Nie będę się już rozpisywać, kto, co jak i dlaczego. Nadmienię tylko, że z malutkimi przygodami komplet ten powstawał, wszystko na ostatnią chwilę i nerwów straciłam (tak tak nerwusek jestem straszny), ale udało się :)
Dziękuję za to szefowej Filigranek, za znoszenie mojego marudzenia ;) Komplet prawie w całości (nie licząc dodatków - półperełki i pręciki) Filigrankowy - jedynie kwiaty to moje dzieło (z foamiranu, bo jakżeby inaczej ;)).
Kartka plus pudełko w formacie DL powstało specjalnie na 35 rocznicę ślubu. Do dyspozycji dostałam zdjęcie "Młodych", więc oczywiście wykorzystałam.
Uwaga, zdjęć znowu będzie trochę, bo nie mogłam się zdecydować ;)
Najpierw pudełko:
I zawartość pudełka:
I komplet w pełnej krasie:
I jak Wam się podoba?
A ja standardowo przypominam jeszcze o mamuśkowej urodzinowej rozdawajce :)
Kończę już dzisiaj i zmykam odespać. Wczoraj trochę nocki przy pracy zarwałam, a jeszcze Matusia ostatnio źle sypia, więc powoli chodzę niczym zombie ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



