Witajcie,
kilka dni temu, dokładnie w Dzień Dziecka urodziny obchodziła nasza Beatka. Nie mogłam przecież pominąć tego faktu i poczyniłam dla Beaty urodzinową karteczkę. Specjalnie zaglądnęłam do metryczki, jakie to kolory nasza solenizantka lubi i postawiłam na dodatki niebieskiego i fioletu.
W ruch poszły Agateriowe papiery (normalnie musiałam tego dnia je pociąć, nie mogłam się oprzeć ;)) i moja najnowsza Julka ;) Normalnie uwielbiam układać te warstewki, a ta akurat daje pole do popisu ;)
Dobra, nie gadam, tylko pokazuję ;)
Dzisiaj króciutko, nocami produkuję kwiatki, bo zapasy doszły do zera i teraz ledwo na oczy patrzę ;)
Wracam wkrótce z kolejną bardzo już zaległą pracą - prezentami na dzień Matki ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą julie nutting. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą julie nutting. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 czerwca 2016
poniedziałek, 30 maja 2016
Marchewkowe Święto Matki ;)
Witajcie,
znowu na ostatni moment, ale też pomysł wpadł mi do głowy w ostatniej chwili. Oj, ciężka ta marchewka, choć uwielbiam w każdej chyba postaci. W ciuchach już mniej, ale na ścianie np. jako dodatek dlaczego nie ;) Ale o co chodzi? a no wiadomo, marchewkowy maj przecież mamy ;)
Jak sam tytuł wskazuje,po raz kolejny połączyłam dwa tematy. Nic mi do głowy nie przychodziło, a, że od ślubu obchodzimy z mężem dzień matki podwójnie (no bo mamy dwie ;)), karteczk musiały też powstać dwie. Pierwszą widziałyście (albo i nie ;)) w poprzednim poście, a teraz przychodzę z drugą.
Powiem Wam tylko, że obie kolorystycznie dobierałam do prezentów. Ale o prezentach innym razem :)
A teraz pokazuję karteczkę
Jeszcze z innej beczki. Pewnie zauważyłyście małe zmiany w wyglądzie bloga. Już nie mogłam patrzeć na ten "nagłówek" i w przypływie chęci zrobiłam sobie nowy ;) No a logo na fotach jakoś tak poszło - do kompletu ;)
Kończę już dzisiaj, zmieniam nakarmić Stefana i biorę się za żelazko, bo już woła i prosi ;)
Do następnego razu, paaa
znowu na ostatni moment, ale też pomysł wpadł mi do głowy w ostatniej chwili. Oj, ciężka ta marchewka, choć uwielbiam w każdej chyba postaci. W ciuchach już mniej, ale na ścianie np. jako dodatek dlaczego nie ;) Ale o co chodzi? a no wiadomo, marchewkowy maj przecież mamy ;)
Jak sam tytuł wskazuje,po raz kolejny połączyłam dwa tematy. Nic mi do głowy nie przychodziło, a, że od ślubu obchodzimy z mężem dzień matki podwójnie (no bo mamy dwie ;)), karteczk musiały też powstać dwie. Pierwszą widziałyście (albo i nie ;)) w poprzednim poście, a teraz przychodzę z drugą.
Powiem Wam tylko, że obie kolorystycznie dobierałam do prezentów. Ale o prezentach innym razem :)
A teraz pokazuję karteczkę
Jeszcze z innej beczki. Pewnie zauważyłyście małe zmiany w wyglądzie bloga. Już nie mogłam patrzeć na ten "nagłówek" i w przypływie chęci zrobiłam sobie nowy ;) No a logo na fotach jakoś tak poszło - do kompletu ;)
Kończę już dzisiaj, zmieniam nakarmić Stefana i biorę się za żelazko, bo już woła i prosi ;)
Do następnego razu, paaa
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
Urodzinowo
Witajcie, dzisiaj wpadam do Was z urodzinową karteczką.
Rok temu dowiedziałam się, że razem z moją Matyldą (tak, od dzisiaj mam 3-latkę w domu ;)) urodziny ma pewna bardzo sympatyczna osóbka. Nie ma mowy więc o tym, żeby zapomnieć. O mały włos dałabym ciała. W środę przypomniało mi się, że to przecież już, a jeszcze nasza kochana poczta... Noo... ekspres znowu był, ale się udało i w czwartek rano karteczka powędrowała do solenizantki.
Kartka w formacie dl.
Natchnęło mnie na laleczkę i mam nadzieję, że się spodobała ;)
Dzisiaj będzie króciutko, muszę odespać ostatnie nocki :)
Do następnego razu, paaa
Rok temu dowiedziałam się, że razem z moją Matyldą (tak, od dzisiaj mam 3-latkę w domu ;)) urodziny ma pewna bardzo sympatyczna osóbka. Nie ma mowy więc o tym, żeby zapomnieć. O mały włos dałabym ciała. W środę przypomniało mi się, że to przecież już, a jeszcze nasza kochana poczta... Noo... ekspres znowu był, ale się udało i w czwartek rano karteczka powędrowała do solenizantki.
Kartka w formacie dl.
Natchnęło mnie na laleczkę i mam nadzieję, że się spodobała ;)
Dzisiaj będzie króciutko, muszę odespać ostatnie nocki :)
Do następnego razu, paaa
czwartek, 7 stycznia 2016
Urodzinowy komplecik
Witajcie, obiecywałam Wam urodzinowy komplecik i dzisiaj z nim do Was przychodzę ;)
Przed zabraniem się do pracy zrobiłam malutki wywiad i dowiedziałam się, że solenizantka lubi niebieski, biały i czarny. I na te kolory postawiłam.
Baza i pudełko w formacie DL z Filigranek. Papiery są z Magicznej Kartki.
Tło z czarnych okręgów zrobiłam pastą (farba akrylowa plus magic powder ayeedy). Na to przez maskę (różę) nałożyłam tym razem białą pastę strukturalną kupioną jakiś czas temu w Lidlu. W ten sposób otrzymałam bazę - element wspólny pudełka i kartki.
Na pudełku wylądowała baletnica z Essy-floresy (potuszowałam ją na złoto i niebiesko, sukienkę dodatkowo nabłyszczyłam preparatem glossy accents, do tego błękitny pearlmaker). Digistempel na specjalne zamówienie jest autorstwa Judyty z Stemplove (polecam, bo piękne stempelki robi).
Głównym elementem kartki jest mój debiut - laleczka Julie Nutting. Zawsze mi się podobały, ale jakoś odwagi nie było, no i trzeba przyznać, do najtańszych stempelki nie należą. A ja akurat skorzystałam z czarnopiątkowej promocji. I jest, moja pierwsza. Zamawiałam ją specjalnie z myślą o tej okazji, więc jest taka młodzieńcza, dziewczęca. "Julka" wycięta z perłowego kremowego - lekko złotawego papieru. Włosy pomalowałam złotym żelpenem. Sukienka składa się z trzech warstw, pod drugą wkleiłam koronkę. Ozdobiłam niebieskim pearlmakerem.
Napis z moich niezawodnych piankowych literek. Najpierw pomalowałam je czarną akrylową farbą, potem crakiem i na górę biała farba.
Motylki ze Snip-Artu potuszowałam na niebiesko i dołożyłam błękitnych mikrokuleczek.
No i na koniec kwiatki - oczywiście mojej roboty - z foamiranu. Musze Wam przyznać, że lubię je coraz bardziej (a w sobotę idę na kolejne warsztaty ;))
Rozpisałam się nieziemsko, a Wy dalej nie wiecie o co chodzi ;) Już pokazuję.
Najpierw pudełko
I kartka:
I na koniec komplet
Muszę się Wam przyznać, że solenizantka wyglądała na zadowoloną i to mnie cieszy :)
I jeszcze jedno, jako, że błyszczących elementów w komplecie nie brakuje (nawet sama Julka jest połyskliwa), postanowiłam zgłosić mój komplecik na wyzwanie do Filigranek (dosłownie rzutem na taśmę, bo za chwilę niebieska żaba już nic nie przełknie ;))
Więc wrzucam jeszcze wyzwaniowy banerek i kończę na dzisiaj.
Przed zabraniem się do pracy zrobiłam malutki wywiad i dowiedziałam się, że solenizantka lubi niebieski, biały i czarny. I na te kolory postawiłam.
Baza i pudełko w formacie DL z Filigranek. Papiery są z Magicznej Kartki.
Tło z czarnych okręgów zrobiłam pastą (farba akrylowa plus magic powder ayeedy). Na to przez maskę (różę) nałożyłam tym razem białą pastę strukturalną kupioną jakiś czas temu w Lidlu. W ten sposób otrzymałam bazę - element wspólny pudełka i kartki.
Na pudełku wylądowała baletnica z Essy-floresy (potuszowałam ją na złoto i niebiesko, sukienkę dodatkowo nabłyszczyłam preparatem glossy accents, do tego błękitny pearlmaker). Digistempel na specjalne zamówienie jest autorstwa Judyty z Stemplove (polecam, bo piękne stempelki robi).
Głównym elementem kartki jest mój debiut - laleczka Julie Nutting. Zawsze mi się podobały, ale jakoś odwagi nie było, no i trzeba przyznać, do najtańszych stempelki nie należą. A ja akurat skorzystałam z czarnopiątkowej promocji. I jest, moja pierwsza. Zamawiałam ją specjalnie z myślą o tej okazji, więc jest taka młodzieńcza, dziewczęca. "Julka" wycięta z perłowego kremowego - lekko złotawego papieru. Włosy pomalowałam złotym żelpenem. Sukienka składa się z trzech warstw, pod drugą wkleiłam koronkę. Ozdobiłam niebieskim pearlmakerem.
Napis z moich niezawodnych piankowych literek. Najpierw pomalowałam je czarną akrylową farbą, potem crakiem i na górę biała farba.
Motylki ze Snip-Artu potuszowałam na niebiesko i dołożyłam błękitnych mikrokuleczek.
No i na koniec kwiatki - oczywiście mojej roboty - z foamiranu. Musze Wam przyznać, że lubię je coraz bardziej (a w sobotę idę na kolejne warsztaty ;))
Rozpisałam się nieziemsko, a Wy dalej nie wiecie o co chodzi ;) Już pokazuję.
Najpierw pudełko
I kartka:
I na koniec komplet
Muszę się Wam przyznać, że solenizantka wyglądała na zadowoloną i to mnie cieszy :)
I jeszcze jedno, jako, że błyszczących elementów w komplecie nie brakuje (nawet sama Julka jest połyskliwa), postanowiłam zgłosić mój komplecik na wyzwanie do Filigranek (dosłownie rzutem na taśmę, bo za chwilę niebieska żaba już nic nie przełknie ;))
Więc wrzucam jeszcze wyzwaniowy banerek i kończę na dzisiaj.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

