Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shadow box. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shadow box. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 sierpnia 2015

Rodzinna rameczka

Witam Was wieczornie,
witam dwie nowe obserwatorki, Bożenko, jak jak tylko znajdę chwilkę i się ogarnę z blogami, to przepisy masz jak w banku :)
Dzisiaj chciałam Wam pokazać rameczkę jaką ostatnio poczyniłam. Na zdjęciu bardzo sympatyczna rodzinka, buźki zamalowałam z wiadomych względów. No w końcu chodzi o rameczkę ;)

Dno shadow boxa (30x30 ze Snip-Artu) wykleiłam papierem LemonCraft z kolekcji Dom Róż, do ozdoby oczywiście quillingowe kwiatuszki ( jak mogłoby być inaczej ;)), ale ze względu na to, że powolutku próbuję bawić się różnymi mediami, postanowiłam popróbować kilka rzeczy. I tak przód ramki spryskałam najpierw czerwoną perłową mgiełką, potem złotą. Osobno w tej samej kolejności spryskałam  "nakładkę" ramkę na przodzie, co wydaje mi się dało ciekawy, niejednolity efekt. Kolejną nowością u mnie są mikrokulki. Wow, no chyba się zakochałam, tylko dlaczego muszą się tak kulać wszędzie... ostatnio sypałam je w kartonie z jakies przesyłki (takim jak pudełko od pizzy), to dało się jakoś nad tymi kuleczkami zapanować ;)
Problem tylko miałam, bo nie chciałam mazać bez sensu, a okazało się, że moje całe dwie ( :D ) maski są za duże. Od czego pracująca główka, przecież mam fajny zawijasowy wykrojnik. Dorwałam kawałek papieru, wykroiłam wzorek i maska gotowa... proste, nie?

Więc tak wyglądała na wstępie moja maska. Potem ze względu na potrzebę dotarcia blisko brzegu, mocno ją poprzycinałam



A tu już gotowa rameczka. Uwaga zdjęć dużo, szkoda tylko, bo efektu tych kuleczek tak idealnie nie udało mi się uchwycić, pomimo prób różnymi obiektywami.














To tyle na dzisiaj, wkrótce wracam z moją ostatnią dumą - nowym boxem ;)

Pozdrawiam do następnego razu :)

wtorek, 21 lipca 2015

Podziękowania dla nauczycielek

Wiem... już prawie połowa wakacji, ale jakoś wcześniej okazji nie było ;)

Na koniec roku szkolnego powstały podziękowania od grupy mojej Weroniki.
Specjalnie na moją prośbę Marta ze Snip-Artu wprowadziła do asortymentu shadow-boxy 20x20. W rogach przykleiłam napis "Dziękujemy". Jako, że podziękowania od grupy Biedronek, nie mogło zabraknąć tych sympatycznych stworzeń.
Wybaczcie, upał, weny nie mam, pokazuje od razu i uwaga, bo podziękowania cztery więc i zdjęć dużo. W kolejce jeszcze czeka prezent dla wychowawczyni, ale stwierdziłam, że następnym razem, bo za dużo by tego na jeden raz było :)




















To tyle na dzisiaj, do "zobaczenia" wkrótce :)
Edit 22.07: no widzicie, upał doskwierał, mózgownica na zwolnionych obrotach. Zapomniałam dodać, że biedronki wg przepisu Elizy z moimi maciupkimi modyfikacjami ;)

środa, 27 maja 2015

Beżowo, a może kremowo, ecru...?

Haha, chyba nie jestem typową kobietą, no dobra, beż od kremu, czy ecru rozróżnię jeszcze od biedy, ale czym się różni ecru od kremu?
Ogólnie kremowy, czy też ecru lubię. To dla mnie taki cieplutki kolor zastępujący biały. Kremowe mam ściany w pokoju, kremowe bywają u mnie też kafelki w łazience. No ciuchów jakoś akurat nie kojarzę.
Z przyjemnością też poczyniłam pracę na Danutkowe comiesięczne kolorki.

http://danutka38.blogspot.com/2015/05/cykliczne-kolorki-u-danutki-maj.html


Praca podwójnie przyjemna, bo była prezentem dla mojej mamy :)
Tekturkową rameczkę (tak, shadow boxa), bo o niej mowa mogłam okleić papierem, ale stwierdziłam, że sama w sobie jest ładna i nie będę jej zakrywać a kolorkiem idealnie się wpasowuje w zabawę. Poskładałam więc niczym puzzle, dorobiłam, kilka kwiatuszków i wstawiłam zdjęcia. Pod środkowe wstawiłam kawałek arkusza z zestawu Dom Róż LemonCraft, tego samego, co wczorajsza karteczka.





Rameczki zakupiłam w sumie trzy, więc jeszcze dwie czekają na zrobienie, ale to w wolnej chwili ;)
Zakupione w Snip-Arcie (o tutaj).

Mam nadzieję, że Stefan ładnie moją rameczkę połknie a szefowa zaakceptuje ;) Tak dla wyjaśnienia, rameczki po bokach i z tyłu w tym samym kolorze, więc na pewno ponad 50% ecru jest ;)

A, no jeszcze plusy i minusy. Minusów nie zauważyłam, a co do plusów to odkrywcza nie będę:
1) Poznajemy nowe osoby, nowe techniki
2) Istnieje jakiś ruch  (ktoś czasem do mnie zajrzy) na moim blogu
3) Powolutku pojawiają się nowe obserwatorki - a to mnie bardzo cieszy
4) No i ta mobilizacja żeby coś ciekawego zrobić, w dodatku z utrudnieniem, bo w danym kolorze
To chyba wszystko, przynajmniej tyle mi teraz do głowy przychodzi ;)

Na koniec stwierdzam, że szaleję - trzeci dzień pod rząd nowy post ;) Jeszcze jeden zaległy mnie czeka, ale muszę poczekać aż będę mogła karteczkę opublikować.
Pozdrawiam cieplutko do następnego posta pewnie za jakieś 2,3 dni ;)