wtorek, 28 kwietnia 2015

Miałam nie pokazywać...

Tam, miałam, do 10 maja ;)
Ale... znalazłam wyzwanie Magicznej Kartki na opakowanie. A ja właśnie tworzyłam pudełko na kartkę komunijną. Więc postanowiłam znowu upiec dwie pieczenie na jednym ogniu :)

Przeszukałam swoje niewielkie papierzane zasoby i okazało się, że mam kilka fajnych arkuszy Magicznej Kartki, więc dlaczego nie spróbować?

Kartka dosyć nietypowa i nietypowych rozmiarów. Pokazuję tył (przynajmniej kawałek tajemnicy muszę zachować ;)), w dodatku jest to tył niedokończony, jak z resztą i przód, ale nadal czekam na digi stempelki, chyba będę musiała posprawdzać, czy przelew doszedł...






Pudełko powstało z takiego samego papieru jak kartka, z dodatkiem innego także perłowego. Chciałam pokazać Wam strukturę papieru, bo jest fajna, ciekawa





Mam nadzieję, że coś na tym zdjęciu zauważyłyście :)

Dobra, koniec paplania. Pokazuję (wybaczcie jakość zdjęć, ale tyle się dzisiaj napstrykałam, nie jestem w stanie załatwić odpowiedniego oświetlenia :/)



Napis odręczny, bo szkoda mi było zakrywać kartonik stempelkiem. Pozostały jeszcze ewentualnie naklejki, ale nie znalazłam takich pasujących



Aplikacja z kielichem z moich ostatnio ulubionych arkuszy 3D (nic nie poradzę, że lubię sklejać je niby puzzle na dystansowych kosteczkach ;))














Żeby dopełnić wszystkich regulaminowych zasad podaję jakie papiery wykorzystałam.

-Magia Barw






- kartonik wycięty z arkusza Malutkie Szczęścia 079





Zgłaszam więc pudełko na wyzwanie "Opakowanie"


Dziękuję za Wasze komentarze.

Pozdrawiam i do następnego razu :)









piątek, 24 kwietnia 2015

Szczupakiem w urodziny ;)

Witam Was serdecznie :)
Poczyniłam ostatnio urodzinową karteczkę. A, że solenizant uwielbia wędkować, cóż innego mogło się pojawić na karteczce, jak nie ryba. Wybrałam się więc na połów w morzu internetowych grafik. Szukałam tej idealnej i znalazłam. Szczupaka. Piękny okaz :) (tak dla informacji rybcię złowiłam na stronie wędkuj.pl). Rybcia (tak szczerze to niezły kawał ryby ;)) zajęła zaszczytne miejsce na środku mojego pierwszego samodzielnego digistempelka (wiem, że do tych profesjonalnych jeszcze mu brakuje, ale chyba aż taki zły nie jest? ;))
Stempelek wylądował na okrągłej serwetce. Trochę kolorowego papieru i już miałam ogólny zarys. Dołożyłam jeszcze zieloną wstążęczkę i samodzielnie (taaak, znowu ;)) zrobione kwiatuszki.
A oto efekt końcowy:













Wiem, że moja (raczkującego niemowlaka jeszcze w kartkach ;)) praca szans raczej nie ma, ale co tam. W końcu obiecałam Marcie, że spróbuję, a ja słowa dotrzymuję, no przynajmniej się staram ;)
Zgłaszam karteczkę do wyzwania z mapką  DIGI-SCRAP




A teraz pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i znikam prawdopodobnie z publikacjami na jakiś czas. Temat komunii otwarty (dwie komunie, trzy kartki). Przecież nie będę psuć chłopakom niespodzianek ;)




sobota, 18 kwietnia 2015

Dzisiaj niczym się nie chwalę...

Witam Was serdecznie.
Dzisiaj nie będzie żadnej pracy. Miała być i jest, ale nie będę psuć niespodzianki. Mieliśmy iść dzisiaj na urodziny, ale w ostatnim momencie mój układ trawienny się zbuntował, więc zamiast w gościach wylądowałam w łóżku.

Karteczka więc za tydzień :)
Żeby nie było, że nic się nie dzieje, to chciałam się Wam pochwalić, że sama se złapałam licznik na samych 4 ;)





Ogłaszam teraz, że łapiemy 5 ;) Następne będzie 10000 haha, no w tym tempie to za dobre pół roku ;)
Dla skutecznej łowczyni przewidziana miła niespodzianka (coś fajnego się wymyśli ;))

A jeszcze dla dziewczyn mieszkających na śląsku. Pewnie wiecie, ale gdybyście jednak nie wiedziały - to niedawno odkryłam:

http://slaski-zlot.blogspot.com/

Beatka? Wiem, wiem, ciężki okres. My 10 idziemy na pierwszą komunię, ale my tylko w gości. Werkę chyba zapiszę na warsztaty, a niech się pobawi, ona też lubi się babrać z papierem. A ja myślałam o decu, ale nie będę miała co z Werką w tym czasie zrobić.

Tyle chyba, do  następnego razu prawdopodobnie za jakiś tydzień. Chyba, że mi się jakieś prace poza komunijnymi urodzą ;)

Pozdrawiam Was cieplutko w ten wiosenno-jesienny wieczór :)

wtorek, 14 kwietnia 2015

Obiecałam, więc.. i jeszcze zaległości ;)

Tak, obiecałam naszej Martusi. I przyznam się, że na kilka dni wyleciało mi to z głowy, ale odpoczęłam, hubka mi trochę przypomniała i zrobiłam.

Obiecałam karteczkę dla Mai <klik>, poważnie chorej dziewczynki ( jako, że mam dwójkę dzieciaków, hormony jeszcze jakoś buzują, to bardzo wrażliwa jestem na krzywdę nie tylko moich dzieci). Koszt dla mnie nie duży (raptem niespełna dwa wieczory), a ile radości można dziecku sprawić.

Jedno założenie: karteczka ma być radosna. Wydaję mi się, że taka mi wyszła. Marta już zaakceptowała ;)






Przy okazji wrzucę jeszcze dwie zaległości.

Zapomniałam przy świątecznych kartkach pokazać jednej jedynej jaką otrzymałam. Karteczka od Beatki. Kochana, dziękuję jeszcze raz ;)




I jeszcze jedno. Co najlepiej podarować dwunastolatce - książkowemu molowi na zająca? No??? Książkę? Eeee... zając przecież malutki, nie udźwignie ;) Nooo... zakładkę ;)






Witam jeszcze nową obserwatorkę :) Jupiii :)
A teraz już pozdrawiam Was serdecznie i zmykam spać, bo znowu po nocach piszę ;)

czwartek, 9 kwietnia 2015

Urodzinowo na słodko i nie tylko

Witam się wieczorem znowu ;)

Dzisiaj będzie urodzinowo :)
Okazało się, że moja Matusia i nasza Marta mają urodziny tego samego dnia :) Więc najpierw będzie na słodko, a potem karteczkowo :)

Tak, stało się, powstał kolejny tort mojej roboty. Tym razem już nie taki kolorowy. Zatęskniłam chyba za standardowymi wypiekami. No dobra, trochę różu dla ozdoby dodałam. Ale co będę się rozpisywać. Pokazuję :)






I jeszcze z solenizantką w tle ;)



Jako, że zupełnym przypadkiem natrafiłam na datę urodzin, gdzieś tam zanotowany mam adres, a poza tym polubiłam naszą Martę, postanowiłam zrobić jej niespodziankę i skleciłam karteczkę urodzinową. Dołożyłam jeszcze kilka na szybko powstałych quillingowych różyczek.
Z resztą Marta już pochwaliła się przesyłką :)
A ja pokażę jeszcze tylko dokładniej karteczkę









Aj, zapomniałam się Wam jeszcze pochwalić. Dokładnie w dniu urodzin mojej Matusi i Marty, ja także miałam swoje małe święto. Otóż minął dokładnie rok (przestałam być niemowlakiem ha ha) od mojej pierwszej robótki. A co to było? Torebka. Filcowa dla mojej Weroniki na specjalną okazję, specjalnie do jej nowych bucików. Tą specjalną okazją był roczek jej siostry. Premiery jako takiej nie było, bo imprezę roczkową obie dosyć poważnie przechorowały, ale torebka w użyciu do dzisiaj ;)
A, nadmienię jeszcze, że w całości uszyta ręcznie


wtorek, 7 kwietnia 2015

Zaległe wielkanocne

Witam wieczorem.
Wiem, że już po Świętach i wszystkim się przejadło. Ale ja mam jeszcze zaległe świąteczne karteczki do pokazania. Taki miałam "młyn", że nie wiem jak się nazywam ;) Teraz mam już trochę luzu, więc czas nadrobić zaległości. Dzisiaj padło na świąteczne jeszcze karteczki.

Pamiętacie pewnie, że przed Bożym Narodzeniem miałam przyjemność prowadzić w przedszkolu warsztaty karteczkowe dla rodziców. Tym razem również zorganizowaliśmy zajęcia.
Na potrzeby warsztatów na szybciocha powstały znowu drobinki (tylko trzy, bo czas jak zwykle)



Powstały śliczne karteczki:









Powyższe powstały na świąteczny przedszkolny kiermasz. A ja obiecałam Pani Dyrektor, że jakieś też poczynię, więc dotrzymałam słowa i zrobiłam jeszcze trzy karteczki









Pozostały jeszcze prezenty dla nauczycielki i dyrektorek. Prezenty tym razem wykonała inna mama, ja zajęłam się kartkami z życzeniami






Chciałam się Wam jeszcze pochwalić. Pomyślałam, że przed świętami zrobię dzieciakom trochę uciechy. Dorwałam moje styropianowe jajka, dałam plakatówki (akrylowych farb się jeszcze nie dorobiłam :/), udostępniłam moje przydaśki i dziewczyny zabrały się do roboty.









A ja też poczyniłam jedno :)



Powstałą jeszcze jedna kartka (oprócz fioletowej dla Szefowej ;)), ale jak już poprzednio pisałam, zapomniałam ją obfocić. Może Beatka się kiedyś pochwali ;)

Dobra, koniec tematu świąt. Następnym razem będzie urodzinowo :)

Pozdrawiam Was serdecznie :)