sobota, 8 sierpnia 2015

I znowu ekspresem, tym razem na urodziny

uhhh... dziewczyny, normalnie chwała temu, co wentylator wymyślił ;)
Termometr w pokoju pokazuje prawie 30... ja lubię ciepło, ale to już jest gruba przesada...
Ale, nie przyszłam tu narzekać, tylko ekspresem pokazać ekspresową obiecaną karteczkę.

Już nie raz pisałam,że zwariowana jestem, co za tym idzie miewam zwariowane pomysły...
I tak niedawno wpadłam na zwariowany pomysł, zamiast dzwonić do cioci z życzeniami urodzinowymi zadzwoniłam do mamy z propozycją, czy ciotce nie zrobić urodzinowego, niespodziewanego najazdu. Szybka decyzja wymagała szybkiego reagowania... trochę ponad pół godziny i od rozłożenia się, przez wielką improwizację, do gotowej w końcu karteczki. W dodatku przy biegającej i usilnie próbującej pomagać Matyldzie (przypominam, ciut ponad dwa lata ;)). Dzielnie kręciła BS-em z małą pomocą mamy ;), w końcu dorwała kawałek papieru, stempelki, kilka innych rzeczy i zajęła się sobą :)

Miało być ekspresem a ja się znowu rozgaduję ;)

Oto ona :








I jeszcze działająca Matusia ;)






Zmykam dalej się chłodzić, a już niedługo wracam z rameczką :)

8 komentarzy:

  1. Ekspresowa karteczka, w ekspresowym wydaniu, jest piękna.
    U Ciebie, lepiej nie snuć planów na zrobienie czegoś, bo tempem powstawania kolejnych karteczek dowodzisz, że te na ostatnią chwilę wychodzą genialne. Matusia tak dzielnie Ci pomaga, jak moja Karola swojej mamie, przy kręceniu BS-em, bo to dla babci i tak składa do woreczków wszystkie elementy powycinane.
    Pozdrawiam orzeźwiającym podmuchem wentylatora, bo żar leje się z nieba okrutny, mimo popołudniowej godziny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna karteczka i to jeszcze ekspresem robiona. Jeszcze masz taką zdolną pomocnicę. Super !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny ten Twój ekspres , ja tak nie umiem za diabła, ale to juz chyba pisałam . Karteczka jest piekna jak byś myslała nad nią długo , każdy detal super skomponowany . Gratuluję !!1
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. I takie ekspresiki są najfajniejsze, nie ma czasu na kombinowanie, tylko ciach trach i mamy cudo !
    A w wolnej chwili mogę poprosić o przepis na chlebuś, skoro często pieczesz, to masz doświadczenie i musi być smaczny i prosty, mam rację ? :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że masz taką pomocnicę, to i szybko poszło ;-)
    Zazdroszczę tej maszynki, ale coraz częściej sama siebie przekonuję, że kartki to jednak nie moja specjalność, choć lubię je robić.
    Upał działa na mnie źle, niech się to skończy, please!!!...
    Ekspresowa, ale śliczna karteczka!

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę, dobry pomysł, sprawne ręce i powstają małe cuda ;) Ciocia na pewno była mile zaskoczona, no ja bym na pewno była ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę, dobry pomysł, sprawne ręce i powstają małe cuda ;) Ciocia na pewno była mile zaskoczona, no ja bym na pewno była ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam - pół godziny to niezły wynik! Karteczka urocza i ciocia na pewno była bardzo zadowolona.
    Przesyłam uściski!

    OdpowiedzUsuń