czwartek, 9 kwietnia 2015

Urodzinowo na słodko i nie tylko

Witam się wieczorem znowu ;)

Dzisiaj będzie urodzinowo :)
Okazało się, że moja Matusia i nasza Marta mają urodziny tego samego dnia :) Więc najpierw będzie na słodko, a potem karteczkowo :)

Tak, stało się, powstał kolejny tort mojej roboty. Tym razem już nie taki kolorowy. Zatęskniłam chyba za standardowymi wypiekami. No dobra, trochę różu dla ozdoby dodałam. Ale co będę się rozpisywać. Pokazuję :)






I jeszcze z solenizantką w tle ;)



Jako, że zupełnym przypadkiem natrafiłam na datę urodzin, gdzieś tam zanotowany mam adres, a poza tym polubiłam naszą Martę, postanowiłam zrobić jej niespodziankę i skleciłam karteczkę urodzinową. Dołożyłam jeszcze kilka na szybko powstałych quillingowych różyczek.
Z resztą Marta już pochwaliła się przesyłką :)
A ja pokażę jeszcze tylko dokładniej karteczkę









Aj, zapomniałam się Wam jeszcze pochwalić. Dokładnie w dniu urodzin mojej Matusi i Marty, ja także miałam swoje małe święto. Otóż minął dokładnie rok (przestałam być niemowlakiem ha ha) od mojej pierwszej robótki. A co to było? Torebka. Filcowa dla mojej Weroniki na specjalną okazję, specjalnie do jej nowych bucików. Tą specjalną okazją był roczek jej siostry. Premiery jako takiej nie było, bo imprezę roczkową obie dosyć poważnie przechorowały, ale torebka w użyciu do dzisiaj ;)
A, nadmienię jeszcze, że w całości uszyta ręcznie


10 komentarzy:

  1. No to gratuluacje kochana ,roczek to już jest coś .Teraz poleci jak z górki.
    Dla córci życzę samych radosnych chwil ,koniecznie daj jej buziaka ode mnie .Torcik miała śliczny,różowy tak jak lubią młode dziewczynki i pewnie był pyszny.
    Karteczka dla Marty piękna .
    Buziaksłodziaki dla Was dziewczyny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim i Matyldy :)

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego dla solenizantek, tych dużych i małych. Torcik smakowicie wygląda, a Mati widać zadowolona. Marta z karteczki też uradowana, wiec czegóż chcieć więcej, Po prostu jesteś genialna.)
    Buziaczki dla obu Twoich dziewczynek.)

    OdpowiedzUsuń
  3. Grtuluję wyjścia z pieluch, mam nadzieję że doczekam sie u Ciebie emerytury :-)
    Buziaki słodziaki dla małej solenizantki . Torcik wygląda smakowicie. Mnie sie nigdy nie udało tak ladnie ozdobić tortu.
    A torebeczk uszyta po mistrzowsku.
    Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, emerytury? Nie mam mowy ;) Chyba, że kiedyś oczy wysiądą ;)

      Usuń
  4. Wiki, Twoje torty zawsze wyglądają bajecznie :-). Nigdy nie miałam zacięcia do ozdabiania wypieków, może dlatego że mój pierwszy mazurek cudnie ozdobiony wylądował przypadkiem na podłodze :-)
    Roczek już minął... patrz jak ten czas leci i jak wszystko się zmienia... mnie się kojarzysz głównie z quillingiem teraz :-). Muszę Ci zdradzić, że pokazuję w pracy jakie cudeńka potrafisz skręcić, w końcu już co nieco mam od Ciebie, a kto nas ma chwalić jak nie my same :-)
    Torebeczka urocza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nie zrażaj się pierwszym lądowaniem na podłodze. Pewnie piękny był :)
      Widzisz, a quillingiem zaczęłam się bawić niedługo zanim mnie znalazłaś ;) Jak dobrze pamiętam, to gdzieś pod koniec września, czyli dwa miesiące przed przeniesieniem sie na blogspota :) wcześniej królował głównie filc.
      Jejku, praca... fajną mi reklamę robisz ;) do tych przepastnych magazynowych piwnic też zachodzisz? Kurcze brakuje mi czasem głupocenia z dziewczynami. Ostatnio byłam już ponad rok temu. Pozdrów wszystkich ode mnie.

      Usuń
  5. Urodzinowy tort, karteczka i dla córci torebeczka;) Ale mi się ,,rymnęło";) Wszystko piękne, a tort podobny zrobiłam kiedyś na urodziny synowi;) Nie pamiętałabym, jak wyglądał - gdybym nie zobaczyła u Ciebie identycznych kwiatuszków;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Same wspaniałe rzeczy! Buziaki dla Was :)

    OdpowiedzUsuń