Witam wieczorem.
Wiem, że już po Świętach i wszystkim się przejadło. Ale ja mam jeszcze zaległe świąteczne karteczki do pokazania. Taki miałam "młyn", że nie wiem jak się nazywam ;) Teraz mam już trochę luzu, więc czas nadrobić zaległości. Dzisiaj padło na świąteczne jeszcze karteczki.
Pamiętacie pewnie, że przed Bożym Narodzeniem miałam przyjemność prowadzić w przedszkolu warsztaty karteczkowe dla rodziców. Tym razem również zorganizowaliśmy zajęcia.
Na potrzeby warsztatów na szybciocha powstały znowu drobinki (tylko trzy, bo czas jak zwykle)
Powstały śliczne karteczki:
Powyższe powstały na świąteczny przedszkolny kiermasz. A ja obiecałam Pani Dyrektor, że jakieś też poczynię, więc dotrzymałam słowa i zrobiłam jeszcze trzy karteczki
Pozostały jeszcze prezenty dla nauczycielki i dyrektorek. Prezenty tym razem wykonała inna mama, ja zajęłam się kartkami z życzeniami
Chciałam się Wam jeszcze pochwalić. Pomyślałam, że przed świętami zrobię dzieciakom trochę uciechy. Dorwałam moje styropianowe jajka, dałam plakatówki (akrylowych farb się jeszcze nie dorobiłam :/), udostępniłam moje przydaśki i dziewczyny zabrały się do roboty.
A ja też poczyniłam jedno :)
Powstałą jeszcze jedna kartka (oprócz fioletowej dla Szefowej ;)), ale jak już poprzednio pisałam, zapomniałam ją obfocić. Może Beatka się kiedyś pochwali ;)
Dobra, koniec tematu świąt. Następnym razem będzie urodzinowo :)
Pozdrawiam Was serdecznie :)
Brawo Mamuśka. Jesteś niezastąpiona, zawsze na straży i gotowa do roboty, nawet tej brudnej. Dziewczynom pozwoliłaś pobawić się Twoimi przydaśkami, i zrobiły zeń użytek. Wszystko piękne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam poświątecznie.))
Hihi dzięki. No sprzątania po nich było... ;)
UsuńSuper te kartki z warsztatów , bardzo mi sie spodoabło to małe quillingowe jajeczko A dziewczyny widac z pasją nasladują mamę i jaki skupienie. Rosną Ci pomocnice .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dzięki :) Rozwijają się nam mamusie i panie nauczycielki :) W dodatku już z jedną mamą jesteśmy umówione na grudniowe warsztaty hehe.
UsuńA mini jajuszko na szybko powstało jest malutką mini kopią dużego z kartki, która poleciała do Londynu.
A dziewczyny... pełna radocha. Matusi jajo jeszcze chyba do dzisiaj się klei. Pomalowała sobie nawet rękę aż prawie po łokieć :D
w gruncie rzeczy, to nie wiadomo, od czego zacząć -świetne kartki, efekty warsztatów imponujące, a małe twórczynie świetnie wyglądają przy pracy. Podziwiam zacięcie i pracowitość :)
OdpowiedzUsuńDzięki. Trochę się tego nazbierało w krótkim czasie, ale skoro się zobowiązałam...
UsuńPrzypłaciłam to trochę zdrowiem z przemęczenia. Obiecałam już sobie i bliskim, że stopuję na razie z robótkami. Znaczy bez wariactw, bo jak tak dalej pójdzie, to zniknę ;)
O kurczątko Wiki dałaś czadu na tych warsztatach,porobiłyście śliczne karteczki,co oznacza ,że mamuśki zdolne a nauczycielka potrafi nie jedno.
OdpowiedzUsuńDzieciaki mają niezłą frajdę z malowania jajek ,rosną Ci kochana pomocnicy
Zapowiada się piękny dzień ,ale nie u mnie ,czeka mnie leżenie w łóżku,rozłożyło mnie na amen.
Buziolki na resztę dnia,
Cudne karteczki ....a pomagierki jakie chętne:)
OdpowiedzUsuń