wtorek, 7 kwietnia 2015

Zaległe wielkanocne

Witam wieczorem.
Wiem, że już po Świętach i wszystkim się przejadło. Ale ja mam jeszcze zaległe świąteczne karteczki do pokazania. Taki miałam "młyn", że nie wiem jak się nazywam ;) Teraz mam już trochę luzu, więc czas nadrobić zaległości. Dzisiaj padło na świąteczne jeszcze karteczki.

Pamiętacie pewnie, że przed Bożym Narodzeniem miałam przyjemność prowadzić w przedszkolu warsztaty karteczkowe dla rodziców. Tym razem również zorganizowaliśmy zajęcia.
Na potrzeby warsztatów na szybciocha powstały znowu drobinki (tylko trzy, bo czas jak zwykle)



Powstały śliczne karteczki:









Powyższe powstały na świąteczny przedszkolny kiermasz. A ja obiecałam Pani Dyrektor, że jakieś też poczynię, więc dotrzymałam słowa i zrobiłam jeszcze trzy karteczki









Pozostały jeszcze prezenty dla nauczycielki i dyrektorek. Prezenty tym razem wykonała inna mama, ja zajęłam się kartkami z życzeniami






Chciałam się Wam jeszcze pochwalić. Pomyślałam, że przed świętami zrobię dzieciakom trochę uciechy. Dorwałam moje styropianowe jajka, dałam plakatówki (akrylowych farb się jeszcze nie dorobiłam :/), udostępniłam moje przydaśki i dziewczyny zabrały się do roboty.









A ja też poczyniłam jedno :)



Powstałą jeszcze jedna kartka (oprócz fioletowej dla Szefowej ;)), ale jak już poprzednio pisałam, zapomniałam ją obfocić. Może Beatka się kiedyś pochwali ;)

Dobra, koniec tematu świąt. Następnym razem będzie urodzinowo :)

Pozdrawiam Was serdecznie :)

8 komentarzy:

  1. Brawo Mamuśka. Jesteś niezastąpiona, zawsze na straży i gotowa do roboty, nawet tej brudnej. Dziewczynom pozwoliłaś pobawić się Twoimi przydaśkami, i zrobiły zeń użytek. Wszystko piękne.
    Pozdrawiam poświątecznie.))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi dzięki. No sprzątania po nich było... ;)

      Usuń
  2. Super te kartki z warsztatów , bardzo mi sie spodoabło to małe quillingowe jajeczko A dziewczyny widac z pasją nasladują mamę i jaki skupienie. Rosną Ci pomocnice .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Rozwijają się nam mamusie i panie nauczycielki :) W dodatku już z jedną mamą jesteśmy umówione na grudniowe warsztaty hehe.
      A mini jajuszko na szybko powstało jest malutką mini kopią dużego z kartki, która poleciała do Londynu.
      A dziewczyny... pełna radocha. Matusi jajo jeszcze chyba do dzisiaj się klei. Pomalowała sobie nawet rękę aż prawie po łokieć :D

      Usuń
  3. w gruncie rzeczy, to nie wiadomo, od czego zacząć -świetne kartki, efekty warsztatów imponujące, a małe twórczynie świetnie wyglądają przy pracy. Podziwiam zacięcie i pracowitość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Trochę się tego nazbierało w krótkim czasie, ale skoro się zobowiązałam...
      Przypłaciłam to trochę zdrowiem z przemęczenia. Obiecałam już sobie i bliskim, że stopuję na razie z robótkami. Znaczy bez wariactw, bo jak tak dalej pójdzie, to zniknę ;)

      Usuń
  4. O kurczątko Wiki dałaś czadu na tych warsztatach,porobiłyście śliczne karteczki,co oznacza ,że mamuśki zdolne a nauczycielka potrafi nie jedno.
    Dzieciaki mają niezłą frajdę z malowania jajek ,rosną Ci kochana pomocnicy
    Zapowiada się piękny dzień ,ale nie u mnie ,czeka mnie leżenie w łóżku,rozłożyło mnie na amen.
    Buziolki na resztę dnia,

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne karteczki ....a pomagierki jakie chętne:)

    OdpowiedzUsuń