Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 listopada 2017

Warsztatowy grudniownik

Witajcie, dzisiaj będzie mało czytania, ale zdjęć znowu trochę więcej.
Wpadam na szybko z relacją z wczorajszych warsztatów, na których miałam przyjemność zrobić grudniownik pod czujnym okiem samej Karoliny Bukowskiej. Uwielbiam warsztaty z Karoliną, za każdym razem jestem pod ogromnym wrażeniem jej wiedzy, o tym, że jest bardzo sympatyczną osóbką, która zawsze służy pomocą, wszystko dokładnie wytłumaczy już nie wspomnę ;)
Spotkałyśmy się oczywiście w naszym CraftCorner w Świętochłowicach. Tym razem przyjemność podwójna, bo obok mnie siedziała Natalia z Pracowni Nati:) Fajnie było spotkać się w realnym świecie po prawie trzech latach wirtualnej znajomości ;)

Miało być mało pisania ;) Pokazuję jakie to cudo poczyniłam (wiem, bardzo nieskromnie, ale ja tam mam zawsze po warsztatach z Karoliną ;))













Jeżeli macie ochotę i facebooka, to na fp CraftCorner pojawiła się już relacja ;) o tutaj

To już wszytsko na dzisiaj. Do poczytania znowu wkrótce :)

niedziela, 4 września 2016

Mediowy maraton

Witajcie,
wpadam dzisiaj do Was pochwalić się jakie to cuda wczoraj miałam okazję stworzyć pod czujnym okiem Ewy Szubra ze Scrapka. Zaszalałam i tym razem wzięłam udział w całym maratonie. Dwie prace, czyli razem prawie 9 godzin mediowania :) Oj, działo się. Znowu poznałam kilka trików i znowu do listy "must have" doszło kilka pozycji ;) A Ewa... sympatyczna, z genialnymi pomysłami i mega pomocna. Na każdy "problem" znalazła receptę ;) To był fantastycznie kreatywny dzień w świetnym towarzystwie.

Jako pierwsze na warsztat poszło pudełko na zdjęcia. Baza wykonana ze sklejki (oczywiście dostępna w Scrapku), otwierana niczym książka. Powiem Wam, że ja jestem zachwycona już samą bazą. No, a to, co poczyniłyśmy dzięki wskazówkom Ewy... Co ja będę pisać, same zobaczcie











Starałam się jak mogłam, nawet mężu pomagał, ale nijak nie mogliśmy uchwycić całego piękna okładki. Błyszczy się delikatnym złotem, brązem i zielenią :)

Druga praca kompletnie nie w moim stylu. Zapisałam się na drugi warsztat, bo mnie rameczka zaciekawiła, no i w końcu żądna wiedzy chciałam się czegoś nowego nauczyć. I powiem Wam, że efekt końcowy bardzo mnie zaskoczył. Pozytywnie oczywiście. Rameczka już sobie stoi na komodzie, idealnie kolorystycznie wpasowując się do pokoju. Drugie warsztaty w iście kameralnym gronie, bo byłyśmy aż trzy "kursantki". Wprost idealnie, bo uwaga prowadzącej skupiona tylko na nas. Zatem i od razu reagowała, kiedy zaczynałyśmy podążać nie w tym kierunku, albo od razu doradzała co można by dalej zrobić. Jako jedyna zrobiłam akurat w takiej kolorystyce, pozostałe prace, łącznie z inspiracją w kolorach cegła + tynk.











A teraz gratka dla wprawnego oka. Na zdjęciach jedna rzecz się "zmieniła". Ciekawa jestem, czy zgadniecie ;) A ja się cieszę, bo miałam okazję pracować z "najnowszą nowością" od Scrapka ;)

Ehhh... wyszłam z warsztatów zachwycona i natchniona :)

Zmykam już dzisiaj. Wracam, mam nadzieję, już niedługo, bo dwie zaległe prace czekają na publikację ;)