Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoik. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 grudnia 2016

Świecznik

Tak, kolejny, tym razem mniejszy - ze słoika po... chrzanie ;)

Po mroźnym wianuszku, spodobały mi się mroźne błękitne kolory (niebieski uwielbiam chyba od zawsze, ale nie koniecznie tak było w świątecznych klimatach). Tym razem jednak postawiłam na błękit i biel. Kiedy dobrałam wstążkę, stwierdziłam, że bez złota się nie obejdzie, więc trochę przyozdobiłam go złotymi mikrokuleczkami i chlapnęłam złotym splashem.
Tak wygląda efekt końcowy









Musiałam sprawdzić, jaki będzie wyglądał zaświecony, więc





wybrałam się tym razem do przedpokoju (w łazience już nie mam możliwości uzyskania ciemności) i w niepełnym świetle zrobiłam sesyjkę.





Nieskromnie przyznam, że jestem z niego zadowolona. Nowa właścicielka chyba też ;) Świecznik razem z Mikołajką poleciał na cele dobroczynne (już wiemy, że udało się nazbierać fundusze i spełnimy marzenie chorej Kornelci :)), a zakupiła go moja znajoma :)

To już tyle na dzisiaj, zmykam do tych wszystkich bombek i innych świątecznych "cosiów", bo u mnie nadal produkcja pełna parą ;)



sobota, 17 września 2016

Znowu to zrobiłam...

Witajcie,
dzisiaj przychodzę do Was z prezencikiem, jaki poleciał do Bożeny. Tak, tej od rocznicowych kieliszków. W trakcie ustalania szczegółów przyznała się, że ma urodziny dzień przed naszą rocznicą. Obmyślałam więc co by tu fajnego Bożenie zrobić i miałam nadzieję, że jej przesyłka przyjdzie odpowiednio wcześnie. Przyszła tydzień przed czasem, więc miałam już adres i mogłam spokojnie dokończyć i wysłać prezent solenizantce.

A co wymyśliłam? Ano, miałam jeszcze jeden słoik ;) Tak, ten fajny pękaty. W dodatku już go miałam wstępnie zagessowany. Pomyślałam sobie, że skoro mój słoikowy świecznik tak się spodobał, to zrobię kolejny, specjalnie dla Bożeny. Tym razem w kompletnie innym stylu. Jest gaza, jest koronkowa serwetka, są tekturki, są mgiełki,stemple, splash, odrobina pearl pigmentu i kwiatki.
Jesiennymi listkami chciałam nawiązać do kartki, którą pokażę Wam następnym razem (kartka nie byle jaka, bo dostała wyróżnienie w pewnym konkursie ;))
















Tym razem nie wybrałam się na potrzeby sesji do ciemnej łazienki. Zdążyłam jednak zrobić kilka fotek w momencie, kiedy skończyłam. Ze względu na porę, wystarczyło zgasić w pokoju światło. Pierwsze zupełnie po ciemku, drugie z zapalonym lekkim światłem.





Świecznik postanowiłam zgłosić na wyzwania:

- Mixed Media Warriors
 w końcu jest i złoto, jest i czerwień, i trochę zieleni, są i jesienne listki ;)

http://mixedmediawarriors.blogspot.com/2016/09/wyzwanie-mmw-8-kolory-jesieni-challenge.html


- Craft Style. Myślę, że stempel imitujący spękania jest dosyć widoczny ;) Najbardziej chyba na ostatnim (w pełnym świetle) zdjęciu.

http://craftstylepl.blogspot.com/2016/09/wyzwanie-27-praca-ze-stemplem.html

wtorek, 12 lipca 2016

Black Rose

Witajcie,
trochę przewrotny tytuł sobie dzisiaj wymyśliłam, ale na koniec wszystko się wyjaśni ;)

Kiedy przeczytałam wczoraj o najnowszym essowym wyzwaniu, stwierdziłam, że całkiem ciekawe. Pierwsza moja myśl, była "no fajnie, z czarnych mediów, to ja mam tylko tusz do stempli", po chwili przypomniało mi się, że jeszcze splash jest w domu. Po przeczytaniu listy-podpowiedzi z essowego bloga, wiedziałam, że na tych dwóch rzeczach nie koniec. Pearlmakera nawet nie wykorzystałam, za to  użyłam mikrokuleczek i nawet zrobiłam sobie czarną pastę strukturalną (połączyłam czarną akrylową farbę z Magic powder z 13arts) ;)
A co zrobiłam? A no pamiętacie słoiki - podziękowania dla nauczycielek w przedszkolu (o tutaj)? Znalazłam jeszcze dwa takie same słoiki (nie ma to jak chomikować wszystko, co w oko wpadnie ;)). W zeszłym tygodniu znalezione dwa plus jeden mniejszy zagruntowałam sobie z myślą, że wkrótce coś z nimi zrobię. Wzięłam więc wczoraj jednego w łapki i chwilę pokombinowałam. Czarną pastę nałożyłam przez maskę (powstało coś na kształt róż). Potem przyszła kolej na tekturki. Stwierdziłam jednak, że lepiej, żeby baletnice jakoś się odznaczały, więc serducha pokryłam białym gessem, baletnice zaś pomalowałam niebieską metaliczną farbką 13arts. Zanim jednak przyszła kolej na baletnice, do "pokolorowania" słoika i serduszek użyłam Rainbow Colors (normalnie, to chyba moje ulubione medium ostatnio ;)). Żeby nadać trochę połysku pomazałam gdzie nie gdzie pearl pigmentem, trochę stemplowania, czarne i niebieskie mikrokuleczki, biały i czarny splash dopełniły całości :) Pierwotnie miało nie być kwiatków, ale nie wytrzymałam ;), więc są ale skromniutko, mocna ciemna czerwień trochę ożywiła pracę ;)








A teraz dlaczego Black Rose jest przewrotne? Bo tyczy się nie tylko czarnych "róż" uzyskanych za pomocą pasty. Wiecie, że miewam zwariowane pomysły, nie?






A potem na potrzeby sesji ustawiłam się w łazience, bo tam najciemniej (powiem Wam tylko, że na żywo po ciemku wygląda to o wiele bardziej niesamowicie). No dobra, poznajcie moje Czarne Róże










I jak Wam się podoba mój nowy świecznik?

A teraz już żeby dopełnić formalności, banerek essowy - bo moje Róże lecą na wyzwanie ;)

http://essy-floresy.blogspot.com/2016/07/wyzwanie-13-praca-z-uzyciem-czarnego.html



piątek, 17 czerwca 2016

Podziękowań ciąg dalszy

Witajcie,
dzisiaj będzie mało czytania, za to więcej do oglądania. Jakoś wena mnie dzisiaj opuściła, miałam se zrobić dzisiaj porządek na kolejnej półce z moimi gratami, ale tak mi się nie chce, w ogóle jakoś dzisiaj mi się nie chce... Dobra, no, znowu narzkeam, pokazuję co to też w ekspresowym tempie powstawało na pożegnanie/ zakończenie roku szkolnego Weroniki. Zanim zabrałam się do pracy dłuższą chwilę zastanawiałam się jak to rozwiązać, bo z grupy Weroniki do szkoły od września idzie tylko 10 dzieciaków, kilkanaścioro zostaje. Stwierdziłam jednak, że na oficjalnym pożegnaniu wręczę podziękowania od całej grupy, nie rozdzielając tego.
Pomysł na prezent pojawił mi się jakiś czas temu, kiedy to odkładałam kolejny słoik po burakach. Słoik nie byle jaki, bo ciekawy kształtem - wygląda jak pękaty garnek, albo kamionka, tyle, że jest ze szkła. Niestety zdjęcia nie mam. Przyborniki/ wazoniki/ świeczniki powstały trzy. Tak, zrobiłam test i do gotowego włożyłam i zapaliłam tealighta. Poszłam z tym do łazienki, bo tam ciemno i muszę Wam powiedzieć, że efekt całkiem niesamowity ;)

No patrzcie, miało być krótko, a ja się znowu rozgadałam ;) Pokazuję te moje cuda :) Kwiatki oczywiście mojej produkcji ;)












Do słoiczków dorobiłam karteczki z podziękowaniami. Stempelki autorstwa Agnes B. Znalezione na fb w grupie digistemplowej .









I na koniec jeszcze jeden czekoladownik - podziękowanie dla pani Izy. Pani Iza pomaga ogarnąć wychowawczyniom ten cały "rozgardiasz" ;)






Tak, to już tyle, ostrzegałam, że zdjęć trochę dzisiaj będzie ;)
Zmykam odpoczywać, no następnego razu, paaa