Witajcie,
uświadomiłam sobie, że dawno nie robiłam niczego na wyzwanie (no, dobra, była nakrętka, ale to taki wyjątek potwierdzający regułę). Zmotywowała mnie moja Werka, która to wygrała konkurs na kartkę urodzinową (chyba nie muszę wspominać jaka z niej dumna jestem ;)). Nie żebym od razu liczyła na wygraną, ale fajnie tak sobie zrobić pracę wg czyiś wytycznych, pracę, która nie jest wyzwaniową inspiracją ;)
I tak na blogu Essów Roma zaproponowała temat zliftowania jej kartki. Powiem Wam, że ostatni lift jaki robiłam, to też kartki Romy, chyba już rok temu ;)
Problem miałam, bo okazało się, że formatu C6 w domu kompletnie brak, bo ja pracuję tylko na kwadratowych i DL-kach. Ogólny układ starałam się zachować, tylko format nie ten i mam nadzieję, że Roma mi to wybaczy :) Oryginał to kartka ślubna, a ja potrzebowałam kartki na roczek i taka też powstała. Słodkiego papeliowego Leosia już chyba znacie ;) Tym razem jednak w innej kolorystyce
Na koniec jeszcze oryginał i banerek

