Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spuchlinka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spuchlinka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 stycznia 2017

Urodzinowa czytająca Spuchlinka :)

Witajcie,
dzisiaj wpadam do Was z kompletem, jaki podarowaliśmy niedawno na urodziny pewnej młodej damie uwielbiającej książki. Kombinowałam trochę co z kartką, ale przypomniałam sobie, że przecież u Magudy cudna Spuchlinka do kolorowania (o tutaj). Pomęczyłam tą moją drukarkę i w końcu udało się wydrukować coś na tym moim papierze. Nie całkiem jeszcze tak jak chciałam, ale dało się pokolorować i wyciąć ;) Przy okazji wydrukowałam też kilka innych, czekają na swoją kolej, jak będzie chwila, to się do nich dorwę ;)

Pozostało jeszcze pudełko, postawiłam na tekturkowe serduszka i kompozycję kwiatową.
A tak prezentuje się całość














Kończę na dzisiaj. Jutro znowu pobudka. Ostatni dzień szkoły i ferie... W planach sanki, tylko ciekawe, czy śnieg jeszcze poleży...

wtorek, 31 maja 2016

Co czytasz mamuśko?

Witajcie,
Na początku miesiąca pytanie co czytacie zadała Maguda ze Spuchlikowa. Znowu uraczyła nas piękną Spuchlinką. Tym razem czytającą. Ucieszyłam się i postanowiłam, że i tym razem zabawy nie odpuszczę i... powiem Wam, że niewiele brakowało, a nie dałabym rady. A to czasu, a to pomysłu brak. Wczoraj popołudniu mnie trochę olśniło. I na szybko akcja. Maguda, Twoja Spuchlinka w odbiciu lustrzanym, bo już nie miałam czasu na odwracanie i kolejne drukowanie. To był ekspresowy transfer i ekspresowe malowanie. Na noc zostawiłam tylko pastę do wyschnięcia. Lalę zabezpieczyłam przezroczystym gessem, które niestety ciut moje kolorowanie rozmazało :/ Znacie jakiś niezawodny sposób nałożenia gessa na farbki wodne? A, no właśnie kolorowałam tuszami i farbkami z 13 arts. Kredek się jeszcze nie dorobiłam, a jakoś wygodniej mi było pędzelkiem niż olejnymi pastelami ;)
Mgiełki, rainbow colors, splashe i cała reszta dodawane po kolei dzisiaj między garami. Doglądałam w kuchni obiadu i psikałam, kleiłam i chlapałam ;)

Powiem tak, cudo specjalne nie wyszło, ale jest. Weronice mojej się podoba, zawisło na razie na ścianie ;)

A co czyta ostatnio mamuśka? A no zgadniecie po cytacie ;) Chyba ;)








Tak, wiem, bardzo "ambitna lektura" ;) Ale bardzo przyjemna i jak dla mnie na czasie. Niestety na książki na swoim poziomie czasu kompletnie brak. Obiecuję sobie, że nadrobię jak dziewczynki podrosną ;)