piątek, 6 lipca 2018

kobiałka po truskawkach

Witajcie, dziś wyjątkowo piszę mimo wczorajszego posta, ale po prostu musiałam się Wam pochwalić ;)
Długo się naczekała na dokończenie. Dzisiaj miałam chwilę i się nad nią zlitowałam ;) i efekt końcowy całkiem miło mnie zaskoczył ;)

Ale od początku. Zamiast standardowej kobiałki dorwałam taką tekturową. Musiałam coś z nią zrobić, tym bardziej, że byłam jeszcze naładowana kursem online, gdzie bardzo uzdolniona osóbka ozdabiała właśnie kobiałkę. 
Ze względu na czarny nadruk na mojej kobiałce, musiałam postawić na czarne gesso. W zamysłach miało być delikatnie i kolorowo. To czarne gesso nie dało mi jednak spokoju, poza tym coś mnie tknęło i sięgnęłam po pastę beton i pasty z efektem mchu. I co otrzymałam?
Zobaczcie sami :)










Maska, przez która nałożona jest pasta strukturalna i ćmie skrzydła (stempel) od Agi Baraniak.

Kończę już dzisiaj, bo późno
ściskam Was i do następnego poczytania :)


4 komentarze:

  1. Ciekawy efekt :-). Jakby prawdziwy beton porósł mchem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ekstra!! Wiktoria spóźnione, ale szczere życzenia urodzinowe, dużo zrówka i radości :*

    OdpowiedzUsuń