piątek, 7 października 2016

Trochę mediowo...

Witajcie,
wybaczcie, że ostatnio coś się nie udzielam ale jakaś taka wymęczona, w dodatku w tym tygodniu dziewczynki dopadł jakiś paskudny rota (czekam tylko, czy mnie też drapnie...).

Przychodzę dzisiaj do Was z albumem, który to poleciał jako część prezentu, w dodatku zamiast kartki urodzinowej. Ciocia prezent w sobotę otrzymała, czy zadowolona, nie wiem, bo rozpakowywała pewnie dzień później. Ja tam nieskromnie zadowolona z efektu końcowego, choć może i mogło być lepiej. Szafa z gratami pęka w szwach, ale coraz bardziej dochodzę do wniosku, że jeszcze pewnych rzeczy mi brakuje...
Ale do rzeczy. Nabyłam gotowy, zbindowany album wielkości ok A4. Okładki niebieskie, pod granat powoli podchodzące. Długo główkowałam co by tu zrobić. Powolutku wszystko się klarowało. Skończyło się na tym, że wyjęłam niebieskie okładki i je całkowicie pokryłam gessem. Kilka grubych warstw, żeby z ciemnego niebieskiego uzyskać biały, ale udało się. A potem to już poszło. Efekt końcowy wygląda tak












W środku okładka skromniutko, lekko postarzona





Na pierwszej stronie zamieściłam życzenia razem z dedykacją.
 W środku już stron nie ozdabiałam, bo mógłby być problem z zamknięciem albumu. Oklejone dodatkowo strony mogłyby okazać się za grube, żeby zmieścić się w sprężynie.


Nie kupowałam bukietu, za to pomyślałam sobie, że może połączę znowu przyjemne z pożytecznym i zrobię coś, co posłuży jako ozdoba prezentu, a później może służyć jako dekoracja na półce, czy stole. Wygrzebałam resztki foamiranu i zrobiłam różę. Taką, jak robiłam na warsztatach z Liną.





Dorobiłam listki, dodałam trochę sznurka i organdynowej wstążki i ozdoba gotowa. Myślę, że mogłaby całkiem nieźle wyglądać w szklanej miseczce, czy na talerzyku ;)





Kończę już dzisiaj. Pora na obiad.
Do następnego razu, paaaa

23 komentarze:

  1. Wiki pięknie Ci wyszła ta okładka .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. "Aleś to spaprała" :P a nie mówiłam, że Ci napisze??
    To obiecane mamy za sobą.
    A teraz zupełnie serio: fajny prezent, a róża prześliczna. Ja bym nie pozwoliła jej kurzyć się na półce, nosiłabym jako broszkę:D

    Więcej odwagi, wiary w swoje wytworki i... czasu:) Pozdrowionka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. kwiat wyszedł rewelacyjnie a i okładka też jest super mediowa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No tu to teraz wszystko widać :) Piękny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny album. Bardzo fajnie zmediowany z ciekawymi dodatkami. A ten kwiat po prostu boski jest :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastycznie mediowo!!! A kwiat jak prawdziwy! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękna okładka, a kwiat brak słów cudo

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny ten album :)
    Ale kwiat CUDNY!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzie ja byłam wcześniej, że do Ciebie nie dotarłam?? bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem ;) rozgość się i czuj jak u siebie ;)

      Usuń
  10. Piękny album! Dzięki mediom zyskuje na oryginalności.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sliczności zrobiłaś , gratuluje i pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietny album. A róża cudna. No i prezent pięknie zapakowany 😊

    OdpowiedzUsuń
  13. no takie fajne smutne granaty były! to wzięła i tak pięknie popoprawiała! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne, delikatne mediowanie w cudnych kolorach, a róża śliczna! Cudny zestaw prezentowy :)

    OdpowiedzUsuń