Witam Was dziewczynki :)
Dzisiaj wpadłam tylko złożyć Wam życzenia wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Oby był lepszy niż poprzedni, obfitujący w mnóstwo nowych pomysłów i inspiracji. Dużo zdrowia dla tych mających problemy, oby nic Wam już nie dokuczało (no, przynajmniej jak najmniej ;) )
Pozdrawiam Was cieplutko :)
czwartek, 1 stycznia 2015
niedziela, 28 grudnia 2014
Urodzinowy box-ik
Witam Was serdecznie. Ostatnio często wpadam się czymś pochwalić, ale non stop coś powstaje. Jeszcze dwa zaległe posty mnie czekają i odpoczywam... taką mam nadzieję... wtedy też nadrobię co tam u Was ciekawego :)
Dzisiaj urodzinowo. Mój pierwszy box. Chyba już na takie miano to, co powstało zasługuje? Jak myślicie? Ja w każdym bądź razie jestem z siebie dumna (hihi niech żyje skromność ;) ), tym bardziej, że każdy element zrobiony przeze mnie. No dobra, aniołek wycięty z papieru prezentowego ;), ale tak poza tym, to wszystkie cyferki, kwiatuszki, serduszka - moje dzieło ;)
A teraz trochę o przeznaczeniu. Box-ik powstał jako kartka i opakowanie prezentu na urodziny dla sympatycznej dwunastolatki. Prezentem była karta podarunkowa do pewnego sklepu (dziewczyna, to niezły mól książkowy, więc jak lepiej sprawić radość, niż umożliwić jej przygarnięcie kolejnych ksiąg). Dołączyłam jeszcze jako drobny upominek aniołka. Nieskromna znowu będę i się pochwalę, że wylądował od razu na choince ;)
To se popisałam, a teraz się chwalę ;)
Dzisiaj urodzinowo. Mój pierwszy box. Chyba już na takie miano to, co powstało zasługuje? Jak myślicie? Ja w każdym bądź razie jestem z siebie dumna (hihi niech żyje skromność ;) ), tym bardziej, że każdy element zrobiony przeze mnie. No dobra, aniołek wycięty z papieru prezentowego ;), ale tak poza tym, to wszystkie cyferki, kwiatuszki, serduszka - moje dzieło ;)
A teraz trochę o przeznaczeniu. Box-ik powstał jako kartka i opakowanie prezentu na urodziny dla sympatycznej dwunastolatki. Prezentem była karta podarunkowa do pewnego sklepu (dziewczyna, to niezły mól książkowy, więc jak lepiej sprawić radość, niż umożliwić jej przygarnięcie kolejnych ksiąg). Dołączyłam jeszcze jako drobny upominek aniołka. Nieskromna znowu będę i się pochwalę, że wylądował od razu na choince ;)
To se popisałam, a teraz się chwalę ;)
I środek:
Aniołek na doczepkę:
I kieszonka na prezencik:
I jak Wam się podoba? Z góry dziękuję za te miłe i krytyczne komentarze ;)
Pozdrawiam cieplutko w ten mroźny czas :)
piątek, 26 grudnia 2014
Święta u Juliana się srebrzą....
Ha, udało się :) Skończyłam się srebrzyć ;) I złocić :) Specjalnie na comiesięczne Danutkowe kolorki:
Srebra nie noszę (pewnie dlatego, że akurat nie mam ;) ) a ja w ogóle jakaś nie-biżuteryjna... chyba, że na specjalne okazje... A szary... hmmm.... kojarzy mi się z tym, co było ostatnio za oknem, czyli szaro, buro i ponuro... choć jeden z moich ulubionych sweterków akurat jest szary. Lat ma nie wiem ile, ale go uwielbiam... wygląda cały czas dobrze, więc dlaczego nie...
Dobra, pogadałam se, a teraz do rzeczy...
Poczyniłam gwiazdkę... dobra miała być gwiazdeczka, a wyszło gwiaździsko ;) Cóż, trochę więcej roboty przy wypełnianiu ;)
Pierwotnie miała być szara z czymś tam, ale dorwałam przypadkiem srebrne i złote paski. No i stanęło na srebrze ze złotym. Starałam sie jak mogłam, żeby ten połysk uchwycić... mam nadzieję, że go gdzieś wypatrzycie... Dla większego połysku tu i ówdzie "splunęłam" brokatem ;)
A to moje dzieło, możecie krytykować ;) jak ktoś pochwali, to też się ucieszę :P
Może sprawiać, że srebrnego jest mniej niż złota, ale z paczki pół na pół zostało mi kilka pasków srebrnych i ponad połowa złotych ;)
Pozdrawiam Was świątecznie :)
Uzupełniam jeszcze: zrobiłam fotkę tego, co mi z paczki zostało i przypominam, że było po równo srebrnych i złotych
Srebra nie noszę (pewnie dlatego, że akurat nie mam ;) ) a ja w ogóle jakaś nie-biżuteryjna... chyba, że na specjalne okazje... A szary... hmmm.... kojarzy mi się z tym, co było ostatnio za oknem, czyli szaro, buro i ponuro... choć jeden z moich ulubionych sweterków akurat jest szary. Lat ma nie wiem ile, ale go uwielbiam... wygląda cały czas dobrze, więc dlaczego nie...
Dobra, pogadałam se, a teraz do rzeczy...
Poczyniłam gwiazdkę... dobra miała być gwiazdeczka, a wyszło gwiaździsko ;) Cóż, trochę więcej roboty przy wypełnianiu ;)
Pierwotnie miała być szara z czymś tam, ale dorwałam przypadkiem srebrne i złote paski. No i stanęło na srebrze ze złotym. Starałam sie jak mogłam, żeby ten połysk uchwycić... mam nadzieję, że go gdzieś wypatrzycie... Dla większego połysku tu i ówdzie "splunęłam" brokatem ;)
A to moje dzieło, możecie krytykować ;) jak ktoś pochwali, to też się ucieszę :P
Może sprawiać, że srebrnego jest mniej niż złota, ale z paczki pół na pół zostało mi kilka pasków srebrnych i ponad połowa złotych ;)
Pozdrawiam Was świątecznie :)
Uzupełniam jeszcze: zrobiłam fotkę tego, co mi z paczki zostało i przypominam, że było po równo srebrnych i złotych
środa, 24 grudnia 2014
Wesołych Świąt!!!
Witam Was świątecznie.
Dzisiaj króciutko, bo słaba poetka ze mnie ;)
Chciałam Wam wszystkim złożyć życzenia zdrowych i pogodnych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie :)
Odpoczywajcie :)
Dzisiaj króciutko, bo słaba poetka ze mnie ;)
Chciałam Wam wszystkim złożyć życzenia zdrowych i pogodnych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie :)
Odpoczywajcie :)
poniedziałek, 22 grudnia 2014
Kartki "młodzieży" i kiermaszowe zdobycze
Witam jeszcze raz dzisiaj :)
Dziękuję za udział w konkursie-zagadce i gratuluję Beatce (kurcze jak odmienić Ranya?).
Obiecałam wczoraj dzieła mojej Weroniki i moje przedszkolno-kiermaszowe łowy :)
Przypominam, że moje dziecię ma niecałe 5 lat ;)
Kartka wykonana w przedszkolu i wysłana pocztą do domu. Gotowa była tylko choinka, no i mieli ozdóbki do wyboru. Całe klejenie i rysowanie wykonanie Werci. I jeszcze nawet się podpisała. Przepisała podobno z kartki- ściągi przygotowanej przez panią wychowawczynię :)
Druga zrobiona na angielskim. Koncepcja pani nauczycielki ale wykonanie juz Weroniki :)
I bombeczka praca wspólna mamy i córci również na angielskim ;)
A teraz co udało mi się upolować :)
Aniołka upatrzyła sobie Weronika, dzwoneczek też.
A ja zakupiłam stroik (wykonany przez mamusie na warsztatach) i decu wazonik. No nie mogę, mam słabość do decu, po nowym roku muszę spróbować ;)
Dziękuję za udział w konkursie-zagadce i gratuluję Beatce (kurcze jak odmienić Ranya?).
Obiecałam wczoraj dzieła mojej Weroniki i moje przedszkolno-kiermaszowe łowy :)
Przypominam, że moje dziecię ma niecałe 5 lat ;)
Kartka wykonana w przedszkolu i wysłana pocztą do domu. Gotowa była tylko choinka, no i mieli ozdóbki do wyboru. Całe klejenie i rysowanie wykonanie Werci. I jeszcze nawet się podpisała. Przepisała podobno z kartki- ściągi przygotowanej przez panią wychowawczynię :)
Druga zrobiona na angielskim. Koncepcja pani nauczycielki ale wykonanie juz Weroniki :)
I bombeczka praca wspólna mamy i córci również na angielskim ;)
A teraz co udało mi się upolować :)
Aniołka upatrzyła sobie Weronika, dzwoneczek też.
A ja zakupiłam stroik (wykonany przez mamusie na warsztatach) i decu wazonik. No nie mogę, mam słabość do decu, po nowym roku muszę spróbować ;)
Całkiem niezłe, jak myślicie? Zauważyłam, że przedszkole jest bardzo pro handmade i to mnie cieszy ;) Nawet dzieci robiły świeczniki ze słoików, gruboziarnistej soli, i farb. A wyszły przepiękne :)
Pozdrawiam Was przedświątecznie i zmykam prasować. Dzisiaj biorę się za szarości, a potem jeszcze konkursowe aniołki :)
Szybki konkursik
Witajcie. Przygotowuję się powoli do świąt tak jak wszyscy. Przekladam te woreczki i mnie natchneło ;)
Co jest na zdjeciach (tak dla podpowiedzi to dwa różne produkty) i co się z nich robi?
Podpowiadam, że tradycyjne śląskie wigilijne danie.
Podpowiadam, że tradycyjne śląskie wigilijne danie.
Pierwsza osoba, która poda prawidłową odpowiedź dostanie w prezencie komplecik (6szt) aniolków :) zrobiony na specjalne zamówienie (kolorystykę wybiera sobie zwycięzca). Ze względu na to, że święta za dwa dni, odbiór po świętach :) Ale na choince pewnie jeszcze zdążą zawisnąć :)
Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś chętny i powodzenia życzę :)
Pozdrawiam :)
niedziela, 21 grudnia 2014
Piernikowo - kartkowo
Witam :)
Postanowiłam, że pochwalę się Wam naszym tegorocznym wyczynom piernikowym ;) Naszym, bo każdy nawet mała Matusia jakoś się przyczynili. Ot, taka tworząca pierniki rodzinka ;)
Przy wykrawaniu małe pomocnice:
Upieczona część
I gotowe :)
Tak, tyle standardowej roboty. Męża natchnęło i stworzył dzieło (jak na początkującego, to całkiem nieźle, co nie?)
A ja zajęłam się zadaniem specjalnym :)
Zapomniałam się Wam jeszcze przy okazji warsztatów pochwalić moją karteczką, specjalnie zrobioną na warsztaty. W zasadzie, to dwiema, ale gdzieś mi wcięło tej drugiej zdjęcia (czyżbym zapomniała zrobić?). Tak chciałam więcej kartek lub zawieszek porobić, ale czas, czas, czas a w zasadzie, to jego brak... musiałam się zająć bombkami (patrz poprzedni post).
Wczoraj poczyniłam jeszcze jedną. Chyba to jest ostatnia już świąteczna w tym roku...
Dla bałwanka zabrakło miejsca niestety, ale za to obiecałam mu, że zawiśnie na choince. A co będzie biedaczysko leżeć w pudełku...
Jutro, mam nadzieję uda mi się pochwalić kartkami jakie zrobiła moja Weronika i tym, co udało mi się na kiermaszu w przedszkolu wyhaczyć :)
Tymczasem pozdrawiam Was cieplutko i przedświątecznie.
Postanowiłam, że pochwalę się Wam naszym tegorocznym wyczynom piernikowym ;) Naszym, bo każdy nawet mała Matusia jakoś się przyczynili. Ot, taka tworząca pierniki rodzinka ;)
Przy wykrawaniu małe pomocnice:
Upieczona część
I gotowe :)
Tak, tyle standardowej roboty. Męża natchnęło i stworzył dzieło (jak na początkującego, to całkiem nieźle, co nie?)
A ja zajęłam się zadaniem specjalnym :)
Zapomniałam się Wam jeszcze przy okazji warsztatów pochwalić moją karteczką, specjalnie zrobioną na warsztaty. W zasadzie, to dwiema, ale gdzieś mi wcięło tej drugiej zdjęcia (czyżbym zapomniała zrobić?). Tak chciałam więcej kartek lub zawieszek porobić, ale czas, czas, czas a w zasadzie, to jego brak... musiałam się zająć bombkami (patrz poprzedni post).
Wczoraj poczyniłam jeszcze jedną. Chyba to jest ostatnia już świąteczna w tym roku...
Dla bałwanka zabrakło miejsca niestety, ale za to obiecałam mu, że zawiśnie na choince. A co będzie biedaczysko leżeć w pudełku...
Jutro, mam nadzieję uda mi się pochwalić kartkami jakie zrobiła moja Weronika i tym, co udało mi się na kiermaszu w przedszkolu wyhaczyć :)
Tymczasem pozdrawiam Was cieplutko i przedświątecznie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
226837_nowy_rok_2015_platki_sniegu_gwiazdki.jpg)

