Witajcie,
wiem, że świątecznych tematów już macie dosyć, ale ja jeszcze nie pokazałam wszystkiego ;) ba, nie pokazałam chyba najfajniejszego ;)
Moje karteczki chyba nadal do Was nie dotarły, to jakaś paranoja, może do Bożego Narodzenia dojdą ;)
Ale dzisiaj nie o kartkach, a o jajkach chciałam Wam pisać. Najpierw dwa "plaskate". Znowu trochę nietypowo, bo z tagów w kształcie jajka (kupionych w Essach) postanowiłam zrobić zawieszki na okna. Tekturki też essowe, jedynie kwiatuszki znowu moja robota ;) Pomalowane z obu stron, żeby z zewnątrz takie bure nie wisiały ;) a w środku (w pokoju dziewczynek i w kuchni - bo tam wylądowały) wyglądają tak:
Zastanawiałam się, czy te Wam już też teraz pokazywać, ale nie będę katować ciągle jajami po świętach ;)
Tak mi się spodobało to "kolorowanie" styropianowych jajek, że poszłam w ślady szczypiorkowego i zrobiłam kolejne 6 za jednym zamachem ;) Dwa żółto-zielone, dwa zielono-niebieskie i dwa żółto-czerwone. Ze wszystkich zostało mi jedno i wisi sobie na firance w salonie (zgadnijcie, które moje) ;) 4 poleciały jako prezenty dla Pań do przedszkola, oczywiście od całej grupy mojej Werci ;) I uwierzcie lub nie, do jajek dołączone były karteczki. Tydzień leżały i czekały. Jak już je oddałam, to się zorientowałam, że ani jednego zdjęcia nie zrobiłam :/ A, no jeszcze jedno jajko, poleciało do cioci :)
Zdjęcia oczywiście jak zwykle robione po północy, więc wybaczcie jakość, bo idealne nie są.
Pokaże Wam jeszcze jak jajuszka spędziły swoją pierwszą noc. Jako, że znowu powstawały na szybciocha, nawet na niektórych zdjęciach widać, że mikrokulki jeszcze "mokre". Nie mogłam więc ich nigdzie położyć. Kombinowałam i wykombinowałam ;)
Tak, tak, na wierzchu rozłożone karteczki dla nauczycieli, te, które sesji się nie doczekały ;)
Chciałam Wam jeszcze przypomnieć, o moim wyzwaniu w Klubie Twórczych Mam ;)
wtorek, 29 marca 2016
sobota, 26 marca 2016
Karteczki świąteczne
Witajcie,
dzisiaj na szybciutko wpadam do Was z karteczkami, które niestety nie zdążyły do Was dotrzeć, pomimo, że wysłałam je z początkiem tygodnia.
Zdjęcia znowu nie najlepsze, bo znowu robione na szybciocha, chwilę później zapakowane z koperty wędrowały ze mną na pocztę.
Karteczki proste i nie puchate, żeby łatwo do koperty się zmieściły, poza tym wszystkie powstawały jednego wieczora, więc czas bardzo ograniczony.
Stempelki jak zawsze od Stemplove a jajeczne grafiki pochodzą z Digital Paper :)
I na koniec chciałam Wam jeszcze dzisiaj życzyć
dzisiaj na szybciutko wpadam do Was z karteczkami, które niestety nie zdążyły do Was dotrzeć, pomimo, że wysłałam je z początkiem tygodnia.
Zdjęcia znowu nie najlepsze, bo znowu robione na szybciocha, chwilę później zapakowane z koperty wędrowały ze mną na pocztę.
Karteczki proste i nie puchate, żeby łatwo do koperty się zmieściły, poza tym wszystkie powstawały jednego wieczora, więc czas bardzo ograniczony.
Stempelki jak zawsze od Stemplove a jajeczne grafiki pochodzą z Digital Paper :)
I na koniec chciałam Wam jeszcze dzisiaj życzyć
Zdrowych i radosnych Świąt Wielkiej Nocy
środa, 23 marca 2016
Wielkanocne jajco-kartki ;)
Witajcie,
znowu wpadam do Was ekspresem z równie ekspresową pracą ;) Tak przed chwilą przyszło mi na myśl, że Mamuśkowe powinnam zmienić na Expresowe haha... Ostatnio wszystko w mega szybkim tempie powstaje. Powoli padam, dzisiaj czekam aż się szyneczka ugotuje i zmykam odespać dwie ostatnie z lekka zarwane nocki.
Dobra, znowu sobie ponarzekałam, a teraz do rzeczy ;)
Nie będę wnikać w szczegóły, ale pokrótce ;) Kiedy szefowa Essów dowiedziała się, że chciałam zrobić kilka jajecznych kartek na kiermasz do przedszkola, postanowiła mi za kompletną darmochę przesłać zalegające "kilka" baz kartek w kształcie jajek. Kiedy przesyłka dotarła okazało się że baz jest "kilka-naście" ;) Między bazami znalazły się też jajuszkowe essowe tekturki :)
Muszę Wam powiedzieć, że ucieszyłam się bardzo, z drugiej strony trochę zawiodłam się na poczcie, gdyby dostarczała tak jak powinna, bazy dotarłyby na warsztaty, które prowadziłam razem z mamami w przedszkolu, kartek powstałoby więcej. A tak, kiermasz już trwał, w dodatku bazy przyszły, kiedy na kiermaszu wylądowały już warsztatowe kartki, spodziewałam się że mogą zostać leżeć nie kupione, a szkoda by było. Zwinęłam więc kilka sztuk z kupki i wieczorem zabrałam się do roboty. Ufff... to była masowa produkcja z tego, co akurat w domu miałam dostępne. Wydawało mi się, że szybciej i ciekawiej będzie je zaciapać i tak też zrobiłam. Żałuje tylko, że tak mało kwiatków akurat miałam dostępnych, pewnie byłyby ładniejsze. Nie wiem już o której skończyłam, na pewno dobrze po północy, a rano w przerwach między ogarnianiem dziewczyn, przed wyjściem do przedszkola, jeszcze wprowadzałam poprawki. Sesja kompletnie na kolanie dlatego zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia. No, ale w niecałą dobę po dostarczeniu przez listonosza karteczki wylądowały na kiermaszu, poza tym, obiecałam, że pochwalę się efektem :)
Zapomniałabym jeszcze. Pozostałe bazy (żałuję, że nie zdążyłam zrobić więcej) poleżą i poczekają grzecznie na kolejny wielkanocny kiermasz :)
Tak patrzę na te zdjęcia i jestem załamana. Kurcze, na żywo wyglądały o niebo lepiej... Cóż, ważne, że w przedszkolu znaleźli się na nie chętni ;)
Lidia, a Tobie wielkie dzięki i buziaki :)
Przy okazji jeszcze chciałam się Wam pochwalić. Zostałam gościnną projektantką w Klubie Twórczych Mam. Zapraszam więc serdecznie na moje wyzwanie :) przybornik z poprzedniego posta do wygrania a temat łatwy i przyjemny ;)
znowu wpadam do Was ekspresem z równie ekspresową pracą ;) Tak przed chwilą przyszło mi na myśl, że Mamuśkowe powinnam zmienić na Expresowe haha... Ostatnio wszystko w mega szybkim tempie powstaje. Powoli padam, dzisiaj czekam aż się szyneczka ugotuje i zmykam odespać dwie ostatnie z lekka zarwane nocki.
Dobra, znowu sobie ponarzekałam, a teraz do rzeczy ;)
Nie będę wnikać w szczegóły, ale pokrótce ;) Kiedy szefowa Essów dowiedziała się, że chciałam zrobić kilka jajecznych kartek na kiermasz do przedszkola, postanowiła mi za kompletną darmochę przesłać zalegające "kilka" baz kartek w kształcie jajek. Kiedy przesyłka dotarła okazało się że baz jest "kilka-naście" ;) Między bazami znalazły się też jajuszkowe essowe tekturki :)
Muszę Wam powiedzieć, że ucieszyłam się bardzo, z drugiej strony trochę zawiodłam się na poczcie, gdyby dostarczała tak jak powinna, bazy dotarłyby na warsztaty, które prowadziłam razem z mamami w przedszkolu, kartek powstałoby więcej. A tak, kiermasz już trwał, w dodatku bazy przyszły, kiedy na kiermaszu wylądowały już warsztatowe kartki, spodziewałam się że mogą zostać leżeć nie kupione, a szkoda by było. Zwinęłam więc kilka sztuk z kupki i wieczorem zabrałam się do roboty. Ufff... to była masowa produkcja z tego, co akurat w domu miałam dostępne. Wydawało mi się, że szybciej i ciekawiej będzie je zaciapać i tak też zrobiłam. Żałuje tylko, że tak mało kwiatków akurat miałam dostępnych, pewnie byłyby ładniejsze. Nie wiem już o której skończyłam, na pewno dobrze po północy, a rano w przerwach między ogarnianiem dziewczyn, przed wyjściem do przedszkola, jeszcze wprowadzałam poprawki. Sesja kompletnie na kolanie dlatego zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia. No, ale w niecałą dobę po dostarczeniu przez listonosza karteczki wylądowały na kiermaszu, poza tym, obiecałam, że pochwalę się efektem :)
Zapomniałabym jeszcze. Pozostałe bazy (żałuję, że nie zdążyłam zrobić więcej) poleżą i poczekają grzecznie na kolejny wielkanocny kiermasz :)
Tak patrzę na te zdjęcia i jestem załamana. Kurcze, na żywo wyglądały o niebo lepiej... Cóż, ważne, że w przedszkolu znaleźli się na nie chętni ;)
Lidia, a Tobie wielkie dzięki i buziaki :)
Przy okazji jeszcze chciałam się Wam pochwalić. Zostałam gościnną projektantką w Klubie Twórczych Mam. Zapraszam więc serdecznie na moje wyzwanie :) przybornik z poprzedniego posta do wygrania a temat łatwy i przyjemny ;)
niedziela, 20 marca 2016
Przybornik
Witajcie,
wpadam do Was w chwili wolnej tuż przed obiadkiem :)
Chciałam Wam dzisiaj pokazać przybornik jaki ostatnio zrobiłam na specjalną okazję. Jak to zawsze u mnie bywa w tempie ekspresowym, bo potrzebowałam na gwałt jego zdjęcie. Przybornik będzie prezentem- wygraną, ale o tym na razie ciii... - wszystko w swoim czasie, już niebawem :)
Musiałam na szybko wymyślić jakąś fajną nagrodę i pomysłu nie miałam. A tak szczerze niczego ciekawego zalegającego w domu nie miałam. I do głowy mi przyszło, że każdej rękodzielniczce i nie tylko pewnie przyda się przybornik na nożyczki, długopisy, kleje, a może szydełka i inne cuda. Przybornik z beermaty (nie ma to jak bazę albumową wykorzystać w nietypowy sposób ;)).
Jako, że ostatnio więcej ciapię niż kleję, jakoś tak z rozpędu mi wyszło ;) Problem miałam jedynie z kwiatkami, bo moje zapasy stopniały praktycznie do zera. Całe szczęście miałam już powycinane, jedynie pokolorować, ukształtować i posklejać. Koniec końców dwa wieczory i przybornik gotowy.
Nawet mój mąż stwierdził, że mu się podoba (na szczypiorkowe jajo patrzył dziwnie i mówił, że się nie zna ;)), a Wy co o tym myślicie?
Wiem, że kształtem dosyć nietypowy, ale przynajmniej oryginalny ;)
A tak se jeszcze pomyślałam, w Essach właśnie trwa pudełkowe wyzwanie, chciałam pierwotnie zgłosić organizer na tekturki, ale ten jak stał taki goły, tak dalej stoi i pewnie szybko ozdobienia się nie doczeka, a ten już mam gotowy. Skoro na organizer dostałam, pozwolenie, to może mój przybornik też się załapie ;) W końcu to też pudełko i to tekturkowe ;)
Zgłaszam więc mój przybornik do wyzwania "Magia pudełka"
To już tyle na dzisiaj, zmykam zająć się obiadkiem ;)
Do następnego razu , paaa
wpadam do Was w chwili wolnej tuż przed obiadkiem :)
Chciałam Wam dzisiaj pokazać przybornik jaki ostatnio zrobiłam na specjalną okazję. Jak to zawsze u mnie bywa w tempie ekspresowym, bo potrzebowałam na gwałt jego zdjęcie. Przybornik będzie prezentem- wygraną, ale o tym na razie ciii... - wszystko w swoim czasie, już niebawem :)
Musiałam na szybko wymyślić jakąś fajną nagrodę i pomysłu nie miałam. A tak szczerze niczego ciekawego zalegającego w domu nie miałam. I do głowy mi przyszło, że każdej rękodzielniczce i nie tylko pewnie przyda się przybornik na nożyczki, długopisy, kleje, a może szydełka i inne cuda. Przybornik z beermaty (nie ma to jak bazę albumową wykorzystać w nietypowy sposób ;)).
Jako, że ostatnio więcej ciapię niż kleję, jakoś tak z rozpędu mi wyszło ;) Problem miałam jedynie z kwiatkami, bo moje zapasy stopniały praktycznie do zera. Całe szczęście miałam już powycinane, jedynie pokolorować, ukształtować i posklejać. Koniec końców dwa wieczory i przybornik gotowy.
Nawet mój mąż stwierdził, że mu się podoba (na szczypiorkowe jajo patrzył dziwnie i mówił, że się nie zna ;)), a Wy co o tym myślicie?
Wiem, że kształtem dosyć nietypowy, ale przynajmniej oryginalny ;)
A tak se jeszcze pomyślałam, w Essach właśnie trwa pudełkowe wyzwanie, chciałam pierwotnie zgłosić organizer na tekturki, ale ten jak stał taki goły, tak dalej stoi i pewnie szybko ozdobienia się nie doczeka, a ten już mam gotowy. Skoro na organizer dostałam, pozwolenie, to może mój przybornik też się załapie ;) W końcu to też pudełko i to tekturkowe ;)
Zgłaszam więc mój przybornik do wyzwania "Magia pudełka"
To już tyle na dzisiaj, zmykam zająć się obiadkiem ;)
Do następnego razu , paaa
piątek, 18 marca 2016
Jajo ze szczypiorkiem ;)
Witajcie,
cieszę się, że znalazł się ktoś, kto pomimo mojego ostatniego braku aktywności jeszcze do mnie zaglądnął ;) Iza, buziaki ;) mam nadzieję, że nie odeszłam w ogólne zapomnienie, tylko to przedświąteczna gonitwa. Ja już nie wiem w co ręce włożyć. Jeszcze spadło na mnie zadanie specjalne, na które zapisałam się kilka miesięcy temu. Oczywiście znowu wszystko expresem, nie publikowane prace się piętrzą, już nie mówię o odwiedzinach u Was. Doba jest stanowczo za krótka, tylko z drugiej strony skąd wziąć siły na dłuższe funkcjonowanie...
Dobra, ale nie o tym dzisiaj miałam pisać. Przyleciałam do Was ekspresem z moim marcowym szczypiorkiem. Mam tylko nadzieję, że szefowa zaliczy i nie stwierdzi, że tego szczypiorku za mało...
Ale najpierw banerek
Nie będę oryginalna, w tym miesiącu znowu powstało jajo, nawet dwa, ale skoro pokazać mogę tylko jedno, to zdecydowałam się na to bardziej kolorowe, w dodatku wg mojego skromnego zdania ciekawsze.
Ostanie jajo było połączeniem decu i quillingu. Tym razem postawiłam na media. Tak, zmediowałam dwa duże jajka. To, które dzisiaj chcę Wam pokazać ozdobiłam dodatkowo gazą opatrunkową. Do tego dołożyłam foamiranowe kwiatuszki. Zaoszczędzę Wam znowu szczegółów jeżeli chodzi o listę "składników", tylko od razu pokażę :)
Wybaczcie kochane, teraz, kiedy obrabiałam zdjęcia, zauważyłam jak krzywo zostały zrobione. Niestety nie mam możliwości zrobienia nowych, ponieważ już dawno jajka zmieniły właścicieli.
Cóż, zmęczenie chyba robi swoje i nawet nie wiem, że krzywo zdjęcia robię ;)
Drugie jajo jest bardziej zielone, ale mógłby być problem w doliczeniu się trzech innych kolorów, a poza tym, chwaliłam się już kawałkiem na fb ;) Tutaj na pewno też się z nim pokażę ;)
Pisałam, że zmieniły właścicieli. Wszystkie trzy,razem z lutową cytrynką zaniosłam na kiermasz do przedszkola. Gdy popołudniu wróciłam po Weronikę, żadnego już nie było :)
Kończę już na dzisiaj i zmykam zagruntować kolejne jajka ;)
cieszę się, że znalazł się ktoś, kto pomimo mojego ostatniego braku aktywności jeszcze do mnie zaglądnął ;) Iza, buziaki ;) mam nadzieję, że nie odeszłam w ogólne zapomnienie, tylko to przedświąteczna gonitwa. Ja już nie wiem w co ręce włożyć. Jeszcze spadło na mnie zadanie specjalne, na które zapisałam się kilka miesięcy temu. Oczywiście znowu wszystko expresem, nie publikowane prace się piętrzą, już nie mówię o odwiedzinach u Was. Doba jest stanowczo za krótka, tylko z drugiej strony skąd wziąć siły na dłuższe funkcjonowanie...
Dobra, ale nie o tym dzisiaj miałam pisać. Przyleciałam do Was ekspresem z moim marcowym szczypiorkiem. Mam tylko nadzieję, że szefowa zaliczy i nie stwierdzi, że tego szczypiorku za mało...
Ale najpierw banerek
Nie będę oryginalna, w tym miesiącu znowu powstało jajo, nawet dwa, ale skoro pokazać mogę tylko jedno, to zdecydowałam się na to bardziej kolorowe, w dodatku wg mojego skromnego zdania ciekawsze.
Ostanie jajo było połączeniem decu i quillingu. Tym razem postawiłam na media. Tak, zmediowałam dwa duże jajka. To, które dzisiaj chcę Wam pokazać ozdobiłam dodatkowo gazą opatrunkową. Do tego dołożyłam foamiranowe kwiatuszki. Zaoszczędzę Wam znowu szczegółów jeżeli chodzi o listę "składników", tylko od razu pokażę :)
Wybaczcie kochane, teraz, kiedy obrabiałam zdjęcia, zauważyłam jak krzywo zostały zrobione. Niestety nie mam możliwości zrobienia nowych, ponieważ już dawno jajka zmieniły właścicieli.
Cóż, zmęczenie chyba robi swoje i nawet nie wiem, że krzywo zdjęcia robię ;)
Drugie jajo jest bardziej zielone, ale mógłby być problem w doliczeniu się trzech innych kolorów, a poza tym, chwaliłam się już kawałkiem na fb ;) Tutaj na pewno też się z nim pokażę ;)
Pisałam, że zmieniły właścicieli. Wszystkie trzy,razem z lutową cytrynką zaniosłam na kiermasz do przedszkola. Gdy popołudniu wróciłam po Weronikę, żadnego już nie było :)
Kończę już na dzisiaj i zmykam zagruntować kolejne jajka ;)
niedziela, 13 marca 2016
Prawnuki...
Na szybko znowu dziś wpadam. I znowu musiałabym Was przepraszać, ale ,nie wiem jak to się dzieje, mój wolny czas coraz bardziej się kurczy, już nawet na zaglądanie tutaj czasu kompletnie brak. Mam nadzieję, że mi wybaczycie :)
Wczoraj zawieźliśmy prababci zdjęcie wszystkich prawnuków razem, oczywiście nie byłabym sobą, gdybym odpowiednio fotki nie przyozdobiła ;)
Tekturki z Essy-floresy :)
Króciutko dzisiaj. Wkrótce wrócę do Was z kolejnymi jajami ;)
A jutro warsztaty w przedszkolu, tradycyjnie będziemy robić karteczki na kiermasz. Najgorsze, że nie mam nic przygotowane... trzeba będzie się jutro nieźle spiąć
Tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i do następnego poczytania, paaa
Wczoraj zawieźliśmy prababci zdjęcie wszystkich prawnuków razem, oczywiście nie byłabym sobą, gdybym odpowiednio fotki nie przyozdobiła ;)
Tekturki z Essy-floresy :)
Króciutko dzisiaj. Wkrótce wrócę do Was z kolejnymi jajami ;)
A jutro warsztaty w przedszkolu, tradycyjnie będziemy robić karteczki na kiermasz. Najgorsze, że nie mam nic przygotowane... trzeba będzie się jutro nieźle spiąć
Tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i do następnego poczytania, paaa
Subskrybuj:
Posty (Atom)



