Witajcie,
dzisiaj wpadam do Was z pierwszą, ale nie ostatnią pracą, której tematem są wspomnienia z tegorocznych wakacji. Postanowiłam, że muszę w tym roku coś na pamiątkę zrobić, więc zanim wyjechaliśmy obkupiłam się w papiery (Magiczna Kartka - Rafa Koralowa). No i trafił się arkusz idealny pod LO.
Jak zobaczyłam jak dziewczynki usiadły na plaży, stwierdziłam, że wyglądają jak na pocztówce z wakacji, mąż szybciutko cyknął zdjęcie. Jak je zobaczyłam, to już wiedziałam. To jest to :)
Wczoraj w końcu znalazłam czas i zabrałam się do pracy. Ale radość była... W dodatku muszelki własnoręcznie wyławiane przez mojego lubego ;)
Zanim jeszcze pokażę Wam moje najnowsze dzieło - słowo wytłumaczenia. Nie zdziwcie się dziwnymi obrazkami na zdjęciu dziewczynek. W rzeczywistości jest normalne. Na potrzeby publikacji zrobiłam cenzurę ;)
Znowu zdjęć będzie dużo, ale trochę się dzieje, a ja jak zwykle nie mogłam się zdecydować ;)
Choć na pierwszy rzut oka nie bardzo widać, to na LO znalazło się "trochę mediów": gesso clear, gel medium, żółty drobny żwirek (całkiem fajnie imituje piasek ;)), splash turkusowy i biały, wosk w kolorze patyny, różowy chalk edger i biały drobny brokat.
Stwierdziłam, że połączę znowu przyjemne z... hmmm... pożytecznym? no, może jakimś cudem przynajmniej coś się wylosować uda (ha ha ha). Postanowiłam więc zgłosić moje pierwsze wspomnienia na wyzwania
do Essów, no jakby nie było, media jednak są ;)
i rzutem na taśmę - od A do Zet
I to już wszystko dzisiaj kochani, do następnego poczytania, paaa :)

