niedziela, 5 lutego 2017

Miłość...

Witajcie,
miałam dzisiaj przyjść z kompletem, ale za 1,5 godziny zamyka się żabolek w Scrapku, a ja obiecałam pewnej sympatycznej osóbce, że zgłoszę coś, co mi po głowie chodzi od jakiegoś czasu ;)
Przekładałam ciągle, bo ciągle coś innego, ważniejszego wyskakiwało. Dzisiaj zrobiłam, już wisi na ścianie w przedpokoju ;)

Choć dziewczynki w chwili obecnej wyglądają zupełnie inaczej (całkiem niedawno obie przeszły ostre cięcie włosków), nie mogłam się oprzeć, bo uwielbiam to zdjęcie :) Mam pamiątkę, jak kudłate były ;)

A oto co dzisiaj spod moich rączek wyszło










Pierwotnie miało być bez kwiatków, ale jakoś tak pusto mi było i nie mogłam się oprzeć :D


A teraz aby dopełnić formalności banerek z linkiem do wyzwania:

http://scrapek.blogspot.com/2017/01/wyzwanie-nr-54-robimy-co-chcemy.html


Dzisiaj krótko, bo godzina już późna, a jutro na 8 do szkoły...
Do następnego poczytania, paaa...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz