sobota, 20 czerwca 2015

Debiut w kolorze żółtym ;)

Tak, znowu załatwiłam 2w1 ;)

Zabierałam się i zabierałam i wiecznie motywacji ani czasu nie było. Czasu dalej nie ma, ale motywacja była. I zrobiłam prezent na urodziny ;) Jak się spodziewałam idealnie nie wyszło, ale to w końcu debiut. Już Werce obiecałam podobny, tylko z jej ulubionym Monster High, bo takie akurat mam serwetki. A, no, nie napisałam jeszcze co... chustecznik, moim debiutem jest decu chustecznik ;)

Zaczęłam od żółtej akrylowej farby



Potem najtrudniejsze. Trochę mi się na dłuższych bokach serwetka pogniotła. Już "usłyszałam" od naszej Ani, że trza było na żelazko. Kochana, obiecuję, w wolnej chwili, a na pewno przed kolejną próbą poszukam jak to się klei na żelazko :) Dobra, nie gadam już, tylko pokazuję co mi to wyszło.






Ale, żeby nie było, że to wszystko...w czerwcu mamy żółty z dodatkiem jednego z dwóch kolorów. Pomyślałam, więc, że ozdobię jeszcze dodatkowo ten mój debiucik. Nietrudno chyba się domyśleć, że postawiłam na quilling. Jako, że chustecznik miał być prezentem dla kobiety decyzja była prosta - stawiam na bordo, no trudno o czarne kwiatki. Do bordo-żółtych kwiatuszków dołożyłam kilka listków i dwa tekturkowe Snip-Artowe narożniki. Lekko maznęłam je czerwonym tuszem (reszta tuszu, więc niewiele widać).
A to już efekt końcowy:





















Mam nadzieję, że obdarowanej się spodoba...

Jeszcze banerek, żeby dopełnić wszystkich regulaminowych formalności:

http://danutka38.blogspot.com/2015/06/cykliczne-kolorki-u-danutki-czerwiec.html





Żółty- lubię na ścianach, ale też zależy od odcienia. Teraz mam pasy kurkumy w pokoju :) Jeżeli chodzi o ubrania, to jak dla mnie żółty zbyt krzykliwy. U dziewczynek owszem, lubię. Owoce... hmmm... banany jedynie... i też nie zawsze... o, ananas lubię ;)

Z czym mi się kojarzy? Z ciepłym słonkiem, bo ja ciepłolubna jestem (ok, no powyżej 30 stopni to i dla mnie za dużo ;) ), uwielbiam po zimie pierwsze ciepłe promienie słońca, lubię wiosenne żółte kwiaty, no i te boskie żółte zachody słońca... mmmm...


40 komentarzy:

  1. Postarałaś się, upiekłaś dwie pieczenie na jednym ogniu. Tak najlepiej wszystko się robi, bo motywacja podwójna.
    Chustecznik świetny, że żółty i bordo, widać z daleka. Stefan na katar narzekał nie będzie mając takie cudo w zasięgu łapek.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te kwiatki na chusteczniku wyglądają prześlicznie!!!! Bardzo oryginalnie wyszło to połączenie technik:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie,pięknie i jeszcze raz pięknie.Bo czemu by nie miały być takie .Z reguły chusteczniki są dekupażowe ,a tu zupełnie inna odsłona ,bo dodanie do nich quillingowych kwiatuszków.
    Wiki pięknie się spisałaś w tym miesiącu.
    POzdrawiam i buziaki zostawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę śliczny hustecznik, ale ozdoby na nim to już prawdziwa rewelacja. Naprawdę od serca prezent.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny chustecznik,te kwiatuszki są urzekające ♥ pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki fajny, oryginalny :)) Kwiatuszki pasują świetnie ! Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Żółty chustecznik jest świetny, ale ten quilling na górze jest po prostu obłędny! Piękna praca :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. No i chustecznik wyszedł Ci Wikusiu ślicznie;) I bez żelazka się obyło;) Ja też nigdy nie stosowałam go w decupage, bo zapewne serwetkę bym przypaliła;) Dziękuję za miłe odwiedziny u mnie i pozdrawiam Cię bardzo gorąco;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia no proszę Cię ... serwetkę przypalić ???

      Usuń
    2. niektórzy wodę potrafią... to co się dziwisz, a Gośka zdolna jest.... i to do wszystkiego ;-D

      Usuń
  9. Śiwtny pomysł. Quillingowe kwiatuszki bardzo ładnie się tu prezentują. Musze tez taki spróbować. Popzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiki sorki , że ja tu dopiero dzis zawitałam , ale wczoraj juz nie miałam siły nawet kropki postawić.
    Chustecznik wyszedl Ci genialnie , jest cudny i jestem w szoku że debiutancka praca w decou może być tak idealna. Ja tam nie widze , rzadnych zmarszczek na bokach idealnie przyklejone. A pomysł z quillingowymi ozdobami na górze jest genialny i dodał całej pracy niespotykanego uroku. Tylko uważaj , bo decou jest jak narkotyk strasznie wciąga. Powodzenia w dalszych pracach.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudnie wyszedł chustecznik:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładnie, żółty nie należy do kolorów które lubię ale całość wygląda fajnie. Dodatek quillingu ciekawie wygląda na chusteczniku, prosta bryła nabrała dzięki tym kwiatkom życia. Ciekawa jestem jakby wyglądał z czarnymi kwiatami- nigdy nie robiłam takich ale chyba się pokuszę bo go uwielbiam. Zastanawia mnie tylko czy kwiatki czymś zabezpieczałaś- kwiatki w tym miejscu są narażone na uszkodzenia i mimo że nie przepadam za lakierem na filigranowych kwiatkach tu bym się nad nim zastanowiła. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny, oryginalny chustecznik:) Pozdrawiam, Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz widzę chustecznik ozdobiony quillingiem. Wygląda obłędnie, jest po prostu piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam do Ciebie pytanie a nie moge znaleźć maila, możesz się do mnie odezwać? Proszę.

      Usuń
  16. Ślicznie wyszło. Kwiaty super.

    OdpowiedzUsuń
  17. Super oryginalny chustecznik idealny na na prezent dla kobiety pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ piękny !!!
    Cudo :)
    Niepowtarzalny ...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ jesteś zdolniacha, taki piękny debiut! Bardzo podoba mi sie ten wzorek na bokach a kwiatki obłędne. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładny chustecznik Ci wyszedł ... kwiatki na górze dodają mu uroku jest taki inny ..... super debiut Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajne połączenie - bardzo mi się podoba pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładny chustecznik i ciekawe połączenie technik. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo mi się podoba Twój chustecznik. Pięknie go ozdobiłaś tymi kwiatuszkami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudeńko pięknie je zrobiłaś :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Twoje kręciołki są śliczne,a na tym pudełeczku prezentują się bombowo;)
    Masz talent,a karteczka z poprzedniego posta,zauroczyła mnie na maksa;)
    Pozdrawiam ciepło;)

    OdpowiedzUsuń
  26. świetny debiut, i to połączenie technik...
    fajne cacko :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię chusteczniki,a ten wyszedł pięknie i jeszcze to połączenie z quillingiem,to genialny pomysł i kapitalny efekt

    OdpowiedzUsuń
  28. Pomysł przedni - ozdobienie chustecznika quillingiem. Naprawdę, musi się spodobać, bo efekt jest przepiekny i nietypowy. Gratuluję świetnego pomysłu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  29. Wiki, świetny i oryginalny chustecznik. Fajnie wkomponowałaś serwetkę, ale połączenie deku z quillingiem to był strzał w dziesiątkę!
    Jest super!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ślicznie :) Kwiatki uwite rewelacyjnie i bardzo zdobią całość :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj, joj! No śliczny po prostu. Pięknie go ozdobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny debiut a połączenie technik wyszło super hustecznik nabrał wyrazu te kwiatuszki to jak wisienka na torcie:) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Śliczne te kwiatuszki. Podoba mi się też ten delikatny motyw na boczkach :) Mając tak pięknie ozdobiony chustecznik to i katar musi mniej doskwierać :)

    OdpowiedzUsuń