Trochę późno, ale najpierw musiałam zaległości nadrobić ;) Mam nadzieję, Aniu, że nie masz mi za złe :)
Jakiś czas temu, zakochana w koszyczku jaki dostała od Ani Beatka, poprosiłam o Anię o podobny dla mnie w ramach wymianki. Od siebie posłałam Ani miętowy przybornik. W momencie kiedy powstawał post nie pisnęłam ani słówkiem, ale robiłam go specjalnie z myślą o niej. Wiem przecież, że lubi kolor miętowy i storczyki ;) Do tego dołożyłam kilka moich foamiranowych kwiatuszków, trochę skrapków i jakieś inne pierdołki- przydaśki ;).
Ania za to zrobiła mi ogromną niespodziankę, bo oprócz cudownego koszyka, w paczce znalazło się coś dla dziewczynek, decu lniana torebeczka na specjalne zamówienie mojej bratowej i specjalny prezent dla mnie :) Ania wygrzebała, że z końcem czerwca kończę kolejny już roczek i do paczki dołożyła urodzinowe życzenia w postaci pięknej karteczki z haftowanym tulipanem. Ale to nic, do tego jeszcze cudnej urody komplet świeczników. No same zobaczcie jakie cuda do mnie przyfrunęły :)
Piękności, prawda? :)
A teraz reszta
No i jeszcze koszyczek przecież. Mój skarb dumnie stojący na stole (normalnie nie miałabym sumienia go do szafki schować).
Wyobraźcie sobie, że oklejone ma dno i to z obu stron. A z resztą co Wa będę opowiadać, same zobaczcie
Tak, teraz mam dwa moje skarbeńki dumnie na stole, bo serwetkę przecież dostałam rok temu od Danusi Kielar :)
Tobie Aniu jeszcze raz dziękuję :*
Pora się żegnać i zabrać się w końcu za obiad. Wybaczcie błędy, ale cały post powstawał na telefonie. Powinnam se sama powiedzieć "brawo ja" ;-)
czwartek, 7 lipca 2016
niedziela, 3 lipca 2016
Dzień matki... miesiąc po... ;)
Witajcie, w końcu mogę pokazać Wam prezenty jakie poczyniłam na dzień matki. W końcu drugi zestaw bardzo spóźniony trafił do właścicielki :)
Kartki już widziałyście, ale najlepsze pozostawiłam na koniec. Na Combrze nabyłam w scrapku herbaciarki w kształcie domu. Z beermaty, do samodzielnego poskładania i ozdobienia. Daszek jest zdejmowany, tak, żeby można było zapasy uzupełnić.
Domki dwa, niby podobne, a jednak trochę się różnią, przed wszystkim kolorem, ale także ułożeniem struktury i stempli. Kolorystycznie dobierałam, tak, żeby mamom do kuchni pasowały ;)
Uwaga, zasypuję znowu zdjęciami ;)
I teraz się przyznam, że karteczki robiłam tak, żeby kolorem nawiązać do domku :)
To już tyle na dzisiaj, miłej niedzieli Wam życzę :)
Kartki już widziałyście, ale najlepsze pozostawiłam na koniec. Na Combrze nabyłam w scrapku herbaciarki w kształcie domu. Z beermaty, do samodzielnego poskładania i ozdobienia. Daszek jest zdejmowany, tak, żeby można było zapasy uzupełnić.
Domki dwa, niby podobne, a jednak trochę się różnią, przed wszystkim kolorem, ale także ułożeniem struktury i stempli. Kolorystycznie dobierałam, tak, żeby mamom do kuchni pasowały ;)
Uwaga, zasypuję znowu zdjęciami ;)
I teraz się przyznam, że karteczki robiłam tak, żeby kolorem nawiązać do domku :)
To już tyle na dzisiaj, miłej niedzieli Wam życzę :)
niedziela, 26 czerwca 2016
Odlotowe warsztaty
Witajcie, dzisiaj przybywam do Was z relacją z kolejnych warsztatów, w którym miałam szczęście uczestniczyć wczoraj. Warsztaty w, jak sama nazwa wskazuje, magicznym miejscu - pracowni Magicznej Kartki. Tym razem tematem spotkania były "odlotowe balony". No, może latać, to one nie potrafią, ale są niesamowite. Muszę nieskromnie przyznać, że jestem ze swojego bardzo dumna i już dzisiaj zawisnął w pokoju i pięknie się prezentuje :)
Uwaga, zdjęć będzie dużo, bo nie mogłam się oprzeć :)
Kończę już dzisiaj i zmykam. Mąż w środku nocy startuje do Szczecina, więc chciałabym, żeby choć trochę się wyspał ;)
Uwaga, zdjęć będzie dużo, bo nie mogłam się oprzeć :)
Kończę już dzisiaj i zmykam. Mąż w środku nocy startuje do Szczecina, więc chciałabym, żeby choć trochę się wyspał ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
