Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiolet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiolet. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 kwietnia 2015

Święta na... fioletowo ;)

Witam Was serdecznie :)
Już wiem, że mogę :) Ale, od początku.

Zagoniona przed świętami znowu wszystko na ostatni moment robiłam. No, ale warsztaty w przedszkolu, kiermasz i karteczki dla nauczycieli (wszystko w najbliższym poście) zajęły mi sporo czasu, a były priorytetem. Po drodze jeszcze karteczka urodzinowa, dla bardzo fajnej osóbki, więc bardzo mi zależało, żeby na czas dotarła (ufff, udało się ;)). Na kartki wielkanocne i wysyłkę został mi w zasadzie jeden wieczór. I tak oto owego wieczora powstały kartki w liczbie... uwaga... sztuk 1. Tak cały wieczór jedna karteczka,  w dodatku podekscytowana zapomniałam jej sesję zrobić. Fotek więc brak, ale wiem, że będą, może podkradnę obdarowanej jak się podzieli hihi.
Zależało mi jeszcze bardzo na jednej. Z ciężkim sercem szłam spać (no ale w końcu spać też trzeba nie?) I w sumie dobrze, bo rano fajnie się poskładało. Dzieci grzecznie oglądały bajkę, to ja myk moje skrzynie do kuchni, żeby dzieciarni nie rozpraszać (raczej bardziej, żeby dzieci mamie nie przeszkadzały ;)) i do roboty. W międzyczasie mąż wrócił z jakieś tam roboty, więc pomógł trochę szkraby przypilnować.

A ja szybka akcja i momentalne natchnienie. Założenie: karteczka dla Szefowej (tak, tak, naszej Danutki) :) A że powstawała dokładnie 2 kwietnia, więc wybór chyba był prosty, nie? Skoro kwiecień fioletowy, karteczka dla Szefowej, to TYLKO fioletowa ;) Tak tez zrobiłam. Poszperałam co tam mam fioletowego, do kompletu dorwałam bladożółty papier i jazda.
A oto i ona, moja fioletowa karteczka:











Danutko, mam nadzieję, że dotarła w takim samym stanie jak na fotkach ;) Jakoś nie ufam nawet tym bąblowym kopertom.

Jeszcze banerek

http://danutka38.blogspot.com/2015/04/cykliczne-kolorki-kwiecien.html

Fiolet... hmmm... ogólnie chyba lubię, choć ciuchów chyba nie mam, w domu też ciężko, ale uwielbiam bez, krokusy i inne wiosenne fiolety. A i lubię tez fiolety na moich dziewczynkach. O, właśnie, specjalnie zamówiłam sobie dla Werki jak skończyła roczek fioletowy wózek, bo tak mi się podobał ;)

Co do przyjaciela Stefana, hmmm, nic szczególnego do głowy mi nie przychodzi. Chociaż może mucha? Wiem, że muchy, to pyszna zakąska dla Stefana, ale tak byłoby zabawniej. Nie wiem dlaczego, ale bajkowa mucha od razu mi się kojarzy z pszczółką Mają. Pamiętacie? Tam też była mucha. Bzyk się nazywała :)

O, niech Bzyk będzie propozycją dla naszego Stefcia ;) Na przyjaciela, nie zakąskę oczywiście. Stefciu, bardzo proszę, karteczkę ładnie przełknąć, ale Bzyka zostawić w spokoju, jedynie się z nim zaprzyjaźnić ;)