Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budka. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 kwietnia 2016

Chatka... nie, nie Puchatka, ptasia chatka ;)

Witajcie,
i znowu musiałabym być nudna i Was przepraszać, że znikam na długo. Ale nie wyrabiam ostatnio. Teraz też już mi się ślepia kleją, więc szybko skrobnę posta i zmykam spać.A w planach miałam Was poodwiedzać. Jak tak dalej pójdzie, to już kompletnie nikt do mnie zaglądać nie będzie. Prace do zrobienia się piętrzą i ciągle coś nowego wyskakuje, a ja mam dni, że na siedząco zasypiam. Nie wiem kiedy to wszystko ogarnę. Ale co ja Wam znowu marudzę...

Chatkę, którą chcę Wam dzisiaj pokazać dostałam jako gratis do zamówienia w Essach (normalnie zaczynam ubóstwiać, co paczka, to cosik fajnego w środku ;)). Obiecałam sobie, że nie będę jej traktować mediami, bo po prostu chciałam sobie od mediowania zrobić przerwę. No i zrobiłam, nie tylko od mediowania, ale od chatki też. Powstawała jakieś niecałe 2 miesiące. Pamiętam, że zaczęłam coś w okolicach moich ciężkich chwil, kiedy to powstało czerwone mediowe LO, w którym bardzo się wyżyłam. Tak mi się te UHK-owe Avonlea spodobały, że postanowiłam nimi okleić i ptasią budkę. Brzegi trochę poszarpałam i potuszowałam. I tak leżała sobie chatka w kawałkach, nie posklejana i czekała na swoje pięć minut. Jakoś przed świętami, dla odreagowania jajeczno zajączkowych tematów złapałam za klej i te puzzle i posklejałam, na daszku dołożyłam kwiatki. Ale dalej nie było to to. Postawiłam domek na szafce pod tv i tak sobie stała i czekała na moje natchnienie. Doczekała się wczoraj ;) Skończyłam pewien tajemniczy projekt, którego na razie ujawnić nie mogę i miałam jeszcze chwilę (ehh, czasem zajęta łazienka na dobre wychodzi ;)). Dołożyłam jeszcze kwiatków na podłodze. No i jest. Gotowy :)
A, że dzisiaj u nas słonecznie ( w końcu! :)), to i na sesję się budka załapała :)














Miało być krótko, a ja znowu elaborat strzeliłam ;) No cóż, jak cały dzień nie ma się człowiek komu porządnie wygadać, to potem wyżywa się na czytelnikach ;)

Zmykam więc już grzecznie spać i żegnam się z Wami, do następnego poczytania :)