Szukaj na tym blogu

środa, 14 grudnia 2016

Świecznik

Tak, kolejny, tym razem mniejszy - ze słoika po... chrzanie ;)

Po mroźnym wianuszku, spodobały mi się mroźne błękitne kolory (niebieski uwielbiam chyba od zawsze, ale nie koniecznie tak było w świątecznych klimatach). Tym razem jednak postawiłam na błękit i biel. Kiedy dobrałam wstążkę, stwierdziłam, że bez złota się nie obejdzie, więc trochę przyozdobiłam go złotymi mikrokuleczkami i chlapnęłam złotym splashem.
Tak wygląda efekt końcowy









Musiałam sprawdzić, jaki będzie wyglądał zaświecony, więc





wybrałam się tym razem do przedpokoju (w łazience już nie mam możliwości uzyskania ciemności) i w niepełnym świetle zrobiłam sesyjkę.





Nieskromnie przyznam, że jestem z niego zadowolona. Nowa właścicielka chyba też ;) Świecznik razem z Mikołajką poleciał na cele dobroczynne (już wiemy, że udało się nazbierać fundusze i spełnimy marzenie chorej Kornelci :)), a zakupiła go moja znajoma :)

To już tyle na dzisiaj, zmykam do tych wszystkich bombek i innych świątecznych "cosiów", bo u mnie nadal produkcja pełna parą ;)



niedziela, 11 grudnia 2016

Urodziny po męsku...

Witajcie,
dzisiaj odpoczynek od świątecznych tematów ;) Wpadam do Was z kartkę urodzinową. Temat wcale nie łatwy, bo kartka powstała na urodziny mojego brata - nie wiem jak Wam, ale dla mnie męska kartka, to lekkie wyzwanie, bo jakoś mi kwieciście nie bardzo pasuje... Wyzwanie miałam podwójne, bo typowo męskich papierów za dużo na rynku nie zauważyłam. Uwielbiam papiery Magicznej Kartki, w kolekcji Venus i Mars są nawet typowo męskie papiery, ale poza jednym arkuszem, jakoś dla młodego mężczyzny mi nie podchodzą (czy ja się ostatnio wybredna zrobiłam?). Chyba wystosuję jakiś apel o kolekcję dla młodych mężczyzn - nowoczesne samochody, motory...  No wiem, wymagania mam... ;)

Przegrzebałam ten mój stos papierów i wpadł mi w ręce jeden z arkuszy 13arts z kolekcji Aura Rosa. Postanowiłam postawić na media. Wykorzystałam stempel Primy- Salvage District (w końcu doczekał się premiery) i maskę ze Scrapka ze wzorem cegieł. Tekturkowe zębatki, trochę targań i taki efekt końcowy uzyskałam:










Dla kompletnie nie mediowych dziewczyn postanowiłam trochę "rozjaśnić" jak taką prostą karteczkę zrobić.
Zębatki potraktowałam czarnym gessem. Nie malowałam, tylko ciapałam pędzlem, to dało efekt nierówności. Potem delikatnie palcem smarowałam bursztynową pastą satynową. Na koniec  maznęłam tylko gdzie nie gdzie niebieskim woskiem.




Bazowy papier (ten na którym wylądowały cegły i stempel) najpierw wymazałam clear gesso (to zabezpieczyło papier przed wodą). Potem w ruch poszła maska i pasta strukturalna. Po wysuszeniu cegiełek postemplowałam tu i ówdzie. Na koniec cegiełki spryskałam brązową metaliczną mgiełką.

Tak wyglądało to jeszcze przed przyklejeniem do bazy


Potem już tylko targanie kolejnych warstw, tuszowanie i klejenie.

A poniżej przedstawiam Wam wszystkie media, których użyłam do zrobienia karteczki


Same przyznacie, że chyba nie jest tego aż tak dużo ;)


Mam nadzieję, że niektórym dziewczynom (kompletnie nie mediowym, a ciekawym) rozjaśniłam dzisiaj trochę temat, może też spróbujecie? ;)

To juz tyle na dzisiaj, wracam, mam nadzieję wkrótce (ach te Święta, pewnie nie tylko ja teraz zabiegana okropnie... ;)).
Do następnego razu, paaa

sobota, 3 grudnia 2016

Siostrzyczki trzy ;)

Witajcie,
dzisiaj przybywam do Was z trzema "siostrami" - tak je sobie nazwałam, a dlaczego, sami zobaczcie ;)



Najpierw powstała prototypowa anielica








Potem dla odmiany zdziałam Mikołajkę








Sama na nierównej powierzchni stać nie chciała, więc musiałam jej rękę podać ;)





I na koniec wróciłam do aniołka, tym razem już wiedziałam co i jak i zmieniłam trochę spódnicę. Ostatnia jest bardziej wystrojona - ma też zdobienia z półperełek - bo wkrótce pójdzie w świat ;)








Zapomniałabym, jeszcze wszystkie razem w pełnej krasie ;)



Na chwile obecną w domu stoją dwie anielice. Mikołajka poleciała na licytację, której celem jest zebranie funduszy na spełnienie marzenia poważnie chorej dziewczynki. Charytatywny bieg plus licytacje odbędą się jutro (w niedzielę). Już nie mogę się doczekać :) Razem z Mikołajką poleciał też rolkowy świecznik i jeszcze dwie inne rzeczy, ale o nich innym razem ;)

To już tyle na dzisiaj, miałam robić kartki, ale porządki, pierniki i czas zleciał, o 22 już nie ma sensu zabierać się za pracę. Podzieliłam się więc z Wami moją małą zgrajką, a teraz zmykam odpoczywać, bo jutro dzień pełen wrażeń ;)


czwartek, 1 grudnia 2016

Wyniki urodzinowego Candy :)

Witajcie,
wpadam dzisiaj do Was szybciochem z wynikami urodzinowego Candy.



Zgodnie z obietnicą, aby wynagrodzić jakoś stałe komentatorki, dziewczyny z pierwszej 10 otrzymały podwójna szansę (po dwa losy). Oczywiście losowanie odbyło się metodą tradycyjną ;)







 Jako "naczynie" wykorzystałam koszyk na chleb, jaki dostałam od Ani Iwańskiej. No w końcu jak candy na blogu o rękodziele, to losy na odpowiednie traktowanie zasługują ;)





i "maszyna losująca" - Marysia - w tej roli Weronika :)




No to zaczynamy:





I uwaga.... 
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
(no dobra, już nie przedłużam ;)) taadaaam ;)




Jak wiecie córki mam dwie. Matyldzie żal było, więc też sobie wylosowała (wiem, że ubiór Matyldy może zadziwiać, ale wyrwałam je w środku zabawy ;) )





Anitko, dla Ciebie nagroda pocieszenia w formie niespodzianki ;)

Wszystkim dziewczynom dziękuję za udział w zabawie, a zwyciężczyniom gratuluję. Proszę Was o adresy i troszeczkę cierpliwości ;)